Reklama

Wilbo chce podążać śladami Graala

Branża rybna się konsoliduje. Aktywny w tej dziedzinie jest giełdowy Graal, który właśnie przejął kolejnego producenta przetworów rybnych. W jego ślady zamierza pójść Wilbo

Publikacja: 03.10.2006 08:07

Graal przejmuje właśnie trzecią spółkę z segmentu marynat rybnych. Zainteresowany jest jeszcze jedną.

Wędzone ryby zdobyte

Pod koniec zeszłego tygodnia Graal podpisał umowę przedwstępną kupna udziałów w tczewskiej firmie Koral. Do transakcji dojdzie najpóźniej do połowy grudnia, po tym jak spółka uzyska zgodę UOKiK na koncentrację. Graal nie zdradza, ile zapłaci za udziały.

Koral jest rentowny. W zeszłym roku sprzedał towary za 69 mln zł, zarabiając na czysto 0,3 mln zł. W tym roku ma to być odpowiednio 91 mln zł i 1,8 mln zł. Poza tym dysponuje nowoczesnym zakładem w Tczewie. Robert Wijata, dyrektor finansowy Graala, podkreśla, że nie wymaga on obecnie żadnych inwestycji. Koral wzbogaci ofertę Graala przede wszystkim o ryby wędzone, których obecnie giełdowa spółka w ogóle nie sprzedaje. Ma silną pozycję w marynatach i konserwach rybnych. A to właśnie na tym rynku firma z Wejherowa chce się rozwijać. W zeszłym roku w ogóle nie była na nim obecna. Dziś, po przejęciu kilka miesięcy temu Kordeksu i Gastera, a teraz jeszcze Korala, staje się istotnym graczem na rynku.

I jeszcze jeden

Reklama
Reklama

Zarząd Graala prognozuje, że trzy przejęte przedsiębiorstwa wygenerują w tym roku łącznie 140 mln zł przychodów. W 2007 r. będzie to już ponad 170 mln zł. A może być lepiej, jeśli weźmie się pod uwagę ewentualne efekty synergii. Na dodatek Graal ma na celowniku jeszcze jeden zakład. - Są szanse, że uda nam się tę spółkę przejąć w tym roku - twierdzi R. Wijata. Celem firmy z Wejherowa jest zdobycie pozycji lidera na rynku marynat rybnych. Chce zdetronizować nr 1 w tej branży - Lisnera.

Inni też chcą

Przejęcia rozważa też Wilbo. Priorytetem dla firmy jest wprawdzie wciąż restrukturyzacja i poprawa sprzedaży, ale rozważa również aktywny udział w konsolidacji branży. - Prowadzimy rozmowy w sprawie przejęć - potwierdza Lidia Matusik, członek zarządu Wilbo. Szczegółów nie podaje. Wiadomo jedynie, że firma zainteresowana jest producentami przetworów rybnych, raczej nie dystrybutorami. - Interesują nas firmy dobrze działające. Wtedy ich przejęcie znajdzie od razu odzwierciedlenie w naszych wynikach - podkreśla L. Matusik. Ewentualne transakcje będą jednak miały miejsce najwcześniej w przyszłym roku. W tym roku spółka nie ma na to pieniędzy.

O konsolidacji branży myśli też Seko z Chojnic. W tym celu szykuje się do oferty publicznej. Zapowiada, że pieniądze z emisji przeznaczy na przejęcia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama