Graal przejmuje właśnie trzecią spółkę z segmentu marynat rybnych. Zainteresowany jest jeszcze jedną.
Wędzone ryby zdobyte
Pod koniec zeszłego tygodnia Graal podpisał umowę przedwstępną kupna udziałów w tczewskiej firmie Koral. Do transakcji dojdzie najpóźniej do połowy grudnia, po tym jak spółka uzyska zgodę UOKiK na koncentrację. Graal nie zdradza, ile zapłaci za udziały.
Koral jest rentowny. W zeszłym roku sprzedał towary za 69 mln zł, zarabiając na czysto 0,3 mln zł. W tym roku ma to być odpowiednio 91 mln zł i 1,8 mln zł. Poza tym dysponuje nowoczesnym zakładem w Tczewie. Robert Wijata, dyrektor finansowy Graala, podkreśla, że nie wymaga on obecnie żadnych inwestycji. Koral wzbogaci ofertę Graala przede wszystkim o ryby wędzone, których obecnie giełdowa spółka w ogóle nie sprzedaje. Ma silną pozycję w marynatach i konserwach rybnych. A to właśnie na tym rynku firma z Wejherowa chce się rozwijać. W zeszłym roku w ogóle nie była na nim obecna. Dziś, po przejęciu kilka miesięcy temu Kordeksu i Gastera, a teraz jeszcze Korala, staje się istotnym graczem na rynku.
I jeszcze jeden