Reklama

Zagrożone postępowanie upadłościowe WGI DM

Prawie 2 miliony złotych potrzebuje syndyk WGI Domu Maklerskiego w likwidacji na kontynuowanie postępowania upadłościowego. Chce je zebrać od wierzycieli, czyli inwestorów korzystających kiedyś z usług WGI DM

Publikacja: 04.10.2006 08:37

Zgodnie z pierwotnymi założeniami, postępowanie upadłościowe WGI DM ma trwać do III kwartału 2007 r. We wspomnianych 2 mln zł, których potrzebuje syndyk, największy udział mają koszty związane z powołaniem biegłych (będą musieli m.in. prześledzić rachunki wszystkich inwestorów i ustalić ich aktywa). Ta operacja ma pochłonąć 630 tys. zł. Na 500 tys. zł zostały ustalone, wynikające ze stosunku pracy, wypłaty dla byłych pracowników WGI (m.in. zaległe pensje). Koszty obsługi prawnej w kraju zostały oszacowane na 165 tys. zł, a wynagrodzenie syndyka na 90 tys. zł. Majątek domu maklerskiego to tylko 200 tys. zł. - W związku z tym syndyk zwrócił się do sędziego komisarza o pozyskanie zaliczki na dalsze koszty - powiedział Tomasz Cebula z kancelarii Jacka Moszyka.

Wierzytelności

na 316 mln złotych?

- Wydane zostało zarządzenie, zobowiązujące wszystkich wierzycieli WGI Domu Maklerskiego w likwidacji do wpłaty zaliczki pod rygorem umorzenia postępowania upadłościowego - dowiedzieliśmy się od Joanny Lewczuk, zastępcy przewodniczącego X Wydziału Gospodarczego ds. Upadłościowych i Naprawczych Sądu Rejonowego dla Warszawy. Sąd zwrócił się do 1198 wierzycieli domu maklerskiego, aby wpłacili 0,75 proc. zgłoszonej wierzytelności. W ten sposób, jeżeli wpłacą wszystkie osoby, uzbierać miałoby się dokładnie 2 376 447 zł. Oznacza to, że omawiani klienci WGI DM mają roszczenia na kwotę 316,86 mln zł, czyli dwa i pół razy większe, niż wynikałoby to z dokumentacji domu maklerskiego (na koniec marca 2006 r.).

Jak tylko założone zostanie specjalne subkonto w banku na te wpłaty (ma się to stać w najbliższym czasie), to stosowne informacje zostaną wysłane do wierzycieli. Wpłaty nie są obowiązkowe. To, ile osób zdecyduje się wpłacić zaliczkę i jaka kwota się uzbiera, będzie zapewne wiadomo w drugiej połowie listopada. Wtedy sędzia komisarz (obecnie jest nim Piotr Zimmerman, ale w związku z jego awansem do sądu okręgowego od początku listopada funkcję tę będzie pełnił kto inny) zdecyduje, czy zebrane pieniądze są wystarczające do kontynuowania postępowania upadłościowego.

Reklama
Reklama

Wierzyciele siź niepokoją

Do tego czasu nie należy oczekiwać na wyraźne efekty pracy syndyka. Ich brak już teraz bardzo niepokoi wielu byłych klientów WGI DM, którzy coraz głośniej mówią o konieczności zmiany syndyka. Syndyk natomiast oczekuje na działania sędziego komisarza, gdyż, jak twierdzi - cały czas nie ma dostępu do dokumentacji zabezpieczonej przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. - Złożyliśmy wniosek, aby sędzia komisarz w ramach swoich uprawnień wyegzekwował pomoc innych organów administracji państwowej w prowadzeniu tego postępowania upadłościowego - powiedział Tomasz Cebula.

ABW nie wydaje dokumentów

W obronie syndyka staje też Joanna Lewczuk z sądu rejonowego. - ABW nie wydaje wszystkich potrzebnych dokumentów. Sędzia komisarz wystosował w tej sprawie pismo do Agencji, ale nie mamy odpowiedzi. Nie dostaliśmy też odpowiedzi w sprawie dokumentacji WGI Consulting, która jest nam potrzebna z uwagi na złożony wniosek o upadłość tej spółki - powiedziała. Rozprawa upadłościowa WGI Consulting odbędzie się jutro.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama