Reklama

Bez rozstrzygnięcia

Publikacja: 04.10.2006 09:24

Nadal czekamy na test wsparcia

Niestety, przełomu wczoraj nie mieliśmy. Zresztą niewiele zapowiadało, że taki akurat tego dnia nastąpi. Brak publikacji poważniejszych danych makro wskazywał, że będziemy raczej skazani na poddanie się nastrojom wewnętrznym, a te są ostatnio zdecydowanie senne. Pewną atrakcją mógł być ewentualny test wsparcia na poziomie sierpniowego dołka, ale do tego testu nie doszło. Zresztą nawet poniedziałkowe minima nie były zagrożone.

W efekcie można powiedzieć, że mamy za sobą kolejną sesję, w czasie której nic się nie wyjaśniło. Do jej ciekawszych momentów można zaliczyć wzrost cen jaki miał miejsce tuż przed 13.30. Jego źródłem był nasz rodzimy kapitał. Ktoś próbował rozbujać rynek, angażując niewielką ilość środków. Przez chwilę było to nawet zabawne, ale nikt w takie zagranie nie uwierzył. Trudno wierzyć w kosze zleceń kupna. Jedynym skutkiem, być może zamierzonym, było oddalenie się cen od poziomu wsparcia, a tym samym uniemożliwienie jego testu. Oddaliło to tym samym możliwość pojawienia się sygnału sprzedaży, jakimi byłoby zejście pod wspomniane wsparcie. Nie oznacza to jednak, że pojawienie się negatywnego sygnału stało się niemożliwe. Wzrost był za słaby, by pociągnąć większą liczbę graczy.

Tym bardziej że miał on miejsce w szczególnej chwili. O 13.30 pojawił się raport Challengera o liczbie planowanych zwolnień w amerykańskich przedsiębiorstwach. Okazała się ona wyższa od prognoz. Oczywiście, nie jest to zmienna makro, która teraz ma poważny wpływ na rynki, ale z pewnością trudno uznać taką publikację za sprzyjającą śmiałym zakupom. Tym bardziej w Polsce.

Jeśli już poruszony został temat wpływu informacji z rynku

Reklama
Reklama

amerykańskiego na przebieg

notowań na naszym podwórku,

to warto chyba wspomnieć

o wydanej wczoraj rekomendacji przez Merrill Lynch dotyczącej spółek sektora energetycznego. Obecne zalecenie analityków z ML to "nie doważaj". Oczywiście

nie ma to bezpośredniego

przełożenia na notowania polskich spółek. Niemniej jednym

Reklama
Reklama

z powodów obniżki rekomendacji była sytuacja na rynku surowców, która ma już ścisłe przełożenie na poziom notowań naszych spółek. Jest to tym ważniejsze, że to właśnie spółki surowcowe były przecież motorem hossy. Pytanie, jaką perspektywę pośrednio otwierają przed nami analitycy amerykańscy, jeśli sugerują, że silniki naszej lokomotywy jadą na

rezerwie?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama