Sesja wtorkowa nie należała do najciekawszych. Wąskie pasmo notowań WIG20 i niskie obroty wpisują się w schemat konsolidacji rynku, trwający już trzy miesiące. Dziesięć sesji temu napisałem, że indeks największych spółek będzie spadał i po wczorajszej sesji swoje zdanie podtrzymuję.
Mimo że obraz rynku wydaje się pozornie neutralny, w rzeczywistości jest chyba jednak gorzej. Przede wszystkim nie udało nam się wykorzystać dobrego klimatu na giełdach zagranicznych, chyba że uznamy, iż dzięki temu rynek właśnie nie spadał, ale to chyba marne pocieszenie. Trend horyzontalny widoczny jest gołym okiem, dodatkowo przez dołki
z 6 lipca i 28 sierpnia przechodzi lekko rosnąca linia wsparcia, która w razie czego powinna mu wymiernie pomóc. Niestety, wciąż wisi nad nami widmo kontynuacji spadku po przełamaniu linii szyi formacji głowy z ramionami. Istnieje ryzyko, że zakończyłaby ona korektę wzrostową, po której rozpoczęłaby się wyprzedaż w ramach fali C zygzaka. Skala potencjalnej zniżki jest całkiem spora, bo wynosi około 15 procent.
Na przeciwnym biegunie mamy linię trendu spadkowego, łączącą lokalne wierzchołki z początku maja i końca lipca. Nieudana próba jej pokonania we wrześniu powoduje, że waga linii jako oporu rośnie i dopiero jej przełamanie, potwierdzone wysokim obrotem, da minimalny cień szansy na wzrost indeksu do poziomu historycznego maksimum. Niestety, bardzo słabo prezentuje się dzienny MACD, który spadł właśnie poniżej swego poprzedniego dołka z sierpnia i być może właśnie w ten sposób daje wyprzedzający sygnał odnośnie do całego rynku. Inne wskaźniki, jak to bywa w trendzie horyzontalnym, nie dają klarownych sygnałów.
Nawet jeśli nie spadniemy poniżej linii wsparcia (będącej jednocześnie linią szyi głowy z ramionami), szanse na wzrost są minimalne. Posiadanie akcji na takim rynku jest bardzo ryzykowne - trzeba w zasadzie bez przerwy obserwować notowania, tak by nie przespać momentu wybicia. Przeciw spadkom przemawia właściwie tylko fakt, że w przeszłości w październiku kilkakrotnie rozpoczynały się mniejsze lub większe fale wzrostowe.