Dla Małgorzaty Iwanejko, prezes Zakładów Azotowych Puławy, październik rozpoczął się nie najlepiej. Wczoraj rada nadzorcza spółki nawozowej rozpoczęła postępowanie kwalifikacyjne na szefa firmy, mimo że formalnie kadencja pani prezes dobiegnie końca dopiero za około 2,5 roku. Zainteresowani mogą zgłaszać swoje kandydatury do 19 października tego roku. Wśród wymagań, jakie muszą spełniać, są: wyższe wykształcenie, co najmniej 5-letni staż pracy na stanowiskach kierowniczych i dodatkowe kwalifikacje z zakresu zarządzania.

Spółka wyjaśnia, że nowy konkurs to kwestia formalna - ma na celu uporządkowanie kadencji kierownictwa firmy. Statut ZA Puławy przewiduje bowiem, że cały zarząd jest powoływany na wspólną, trzyletnią kadencję. Tymczasem Małgorzata Iwanejko zaczęła pełnić funkcję prezesa 5 kwietnia, w momencie gdy kończyła się kadencja innego członka zarządu - Marcina Buczkowskiego. Upłynął już również okres mandatu trzeciego członka zarządu - Mieczysława Wiejaka. Jednak, jako że jest on reprezentantem załogi, jego następca jest wybierany przez pracowników firmy. Odpowiednia procedura już trwa, a pracownicy mają zdecydować do piątku o tym, kto będzie ich przedstawicielem w kierownictwie. Trwa również konkurs na obsadzenie stanowiska wiceprezesa ds. finansowych, zwalnianego przez M. Buczkowskiego. Rada szuka jeszcze jednego menedżer, gdyż zdecydowała o poszerzeniu zarządu do czterech osób. Wszystko to jest zgodne z tezą o dostosowaniu kadencji zarządu do wymagań statutu. Jest tylko jedno "ale" - kadencje poszczególnych członków zarządu ZA Puławy nie są zgodne już od kilku lat. Co więc sprawiło, że rada nadzorcza teraz postanowiła uregulować tę kwestię?

Z nieoficjalnych ustaleń "Parkietu" wynika, że inicjatywa w kwestii ogłoszenia konkursu wynikła ze strony dominującego udziałowca spółki, czyli Skarbu Państwa. Mając 71,5 proc. głosów i kontrolując radę nadzorczą, praktycznie decyduje on o obsadzie stanowisk w spółce. Oficjalnie MSP wyjaśnia decyzję rady chęcią ujednolicenia mandatów. "Kadencja pani prezes wygaśnie tak jak pozostałym członkom kierownictwa, z chwilą odbycia się WZA rozliczającego rok obrachunkowy 2005/2006" - poinformowało nas biuro prasowe resortu. Nie podano, na kiedy zostanie zwołane walne. Jednak, jak powiedziało nam źródło zbliżone do spółki, dla "niektórych kręgów" w resorcie pani prezes stała się niewygodna. Czy aż do tego stopnia, żeby pozbawić ją stanowiska, okaże się pod koniec miesiąca, kiedy to powinien zostać ogłoszony wynik konkursu. Nie wiadomo jednak, czy Małgorzata Iwanejko zgłosi swój udział w postępowaniu. Jak powiedział nam rzecznik spółki Marek Sieprawski, we wtorek pani prezes zachorowała.

M. Iwanejko została wybrana na prezesa spółki pod koniec kwietnia. Wcześniej obowiązki szefa spółki sprawował M. Buczkowski, któremu powierzono to stanowisko po tym, jak w połowie lutego rada nadzorcza Puław odwołała Zygmunta Kwiatkowskiego. Był prezesem spółki od lipca 2002 roku.