Była szefowa rady nadzorczej koncernu Hewlett-Packard Patricia Dunn jest jedną z pięciu osób oskarżonych w Kalifornii w głośnej sprawie o kradzież tożsamości w celu znalezienia źródła przecieku z władz komputerowego giganta.

Zarzuty przedstawiono też byłemu dyrektorowi HP ds. przestrzegania zasad etycznych - Kevinovi Hunksakerowi oraz trzem prywatnym detektywom wynajętym przez firmę. Wszyscy będą odpowiadać za zmowę przestępczą, niezgodne z prawem użycie połączeń telefonicznych i danych komputerowych oraz kradzież tożsamości. Łącznie grozi im do trzech lat więzienia. Obecny dyrektor generalny HP Mark Hurd, który także mógł odgrywać rolę w aferze, na razie uniknął oskarżenia.

Skandal wybuchł po ujawnieniu, że detektywi wynajęci przez HP potajemnie zdobyli billingi członków rady nadzorczej spółki, jej pracowników oraz piszących o niej dziennikarzy. Praktyka nazywana "pretexting", czyli podszywania się pod inną osobę, jest w Kalifornii uważana za formę kradzieży tożsamości. Ponieważ Dunn osobiście zleciła wiosną ub.r. przeprowadzenie śledztwa, stała się głównym obiektem zainteresowania prokuratora generalnego Kalifornii Billa Lockyera. Nie wiadomo, czy Dunn stanie przed sądem, ponieważ cierpi na zaawansowaną chorobę nowotworową.

Nowy Jork