Dno osiągnięte pod koniec września przez ceny surowców okazało się nader grząskie i we wtorek CRB Index zapadł się do nowego minimum. W ciągu minionych 8 tygodni CRB stracił 16 proc., co stanowiło największy tego typu spadek w historii tego indeksu. Spadki innych - szerszych - miar cen surowców takich jak GSCI, DJ-AIG czy Rogers International były porównywalne z innymi silnymi spadkami z ostatnich lat. Wschodzące rynki akcji, wspierane dobrą koniunkturą na rozwiniętych rynkach, dosyć spokojnie przyjęły ten kolejny cios. WIG20 zdołał w środę obronić kluczowe wsparcie na poziomie 2 900 pkt, a wzrost rynku do 2-tygodniowego maksimum w trakcie czwartkowej sesji potwierdza oczekiwania październikowego ożywienia na giełdzie. Na podstawie dominującej ostatnio na rynkach cykliczności, następnego lokalnego szczytu cen akcji można oczekiwać dopiero w listopadzie, i jeśli do tego czasu ceny surowców wreszcie odbiją, to można liczyć na WIG20 w okolicach majowego szczytu (3300 pkt).

O ile stabilne ostatnio zachowanie rynków akcji pozwala przypuszczać, że inwestorzy nie obawiają się nadmiernie spowolnienia gospodarczego na świecie, o tyle zarówno załamanie cen surowców, jak i trwający od lipca silny spadek rentowności obligacji krajów rozwiniętych, sugerowały właśnie dyskontowanie spadku tempa wzrostu gospodarki światowej. Przecena surowców energetycznych spowodowała równocześnie obniżenie rocznej dynamiki wskaźników inflacji w strefie euro we wrześniu do najniższego poziomu od 2,5 roku (1,8 proc.). W Niemczech roczny wskaźnik inflacjI spadł do zaledwie 1 proc., z 2 proc. jeszcze w czerwcu. Z danych makro potwierdzających kontynuację spowolnienia można wskazać środową informacje o obniżeniu wskaźnika ISM dla amerykańskiego rynku usług do najniższego poziomu od kwietnia 2003 roku (52,9 pkt). Ponieważ jednak negatywny sentyment wobec surowców energetycznych osiągnął najniższy poziom od końca 2003 roku, a równie pozytywne nastawienie wobec amerykańskich obligacji jest podobne jak w okolicach szczytów cen z ostatnich lat (III 04 oraz II 05), to w najbliższym czasie należy spodziewać się odwrócenia obu trendów.