Kredyty mieszkaniowe, które wkrótce zaoferują spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, nie staną się konkurencją dla pożyczek oferowanych przez banki. Wskazują na to założenia oferty kredytów mieszkaniowych w SKOK-ach. Instytucje bankowe mogły obawiać się rywalizacji ze strony kas przede wszystkim z powodu liczby ich członków - w połowie roku do SKOK-ów należało ponad 1,5 mln osób. Są to jednak najczęściej osoby uboższe i mieszkające tam, gdzie dostęp do banków jest utrudniony.
Czas spłaty ma wynosić do 25 lat. Kredyty będą udzielane wyłącznie w złotych, a ich oprocentowanie ma odpowiadać trzymiesięcznej stopie WIBOR powiększonej o marżę wynoszącą 1,0-3,5 pkt proc. Marża - podobnie jak w bankach - będzie uzależniona od oceny zdolności kredytowej klienta-członka SKOK-u, ale też od stażu członkowskiego w kasie (by korzystać z usług kas, trzeba wykupić udział członkowski w SKOK-u). Osoba biorąca kredyt będzie też musiała zapłacić prowizję w granicach 0,5-3,0 proc. kwoty zadłużenia. Zasadą będzie wymóg 20-proc. udziału własnego klienta, ale też możliwość kredytowania do 100 proc. wartości nieruchomości (banki w takich wypadkach stosują ubezpieczenie brakującego wkładu własnego).
Zdaniem Macieja Kossowskiego z firmy Expander, zajmującej się m.in. pośrednictwem w udzielaniu kredytów mieszkaniowych, proponowane przez SKOK-i warunki są gorsze niż oferta banków. - Górna granica marży to poziom w ogóle nieakceptowany na rynku. Dla kredytów w złotych obowiązujący teraz standard to marża wynosząca 1,0-1,5 proc. - mówi Kossowski. Według niego, nieatrakcyjny jest też 25-letni czas spłaty kredytu. - Jest wiele banków, które kredyty w złotych pozwalają spłacać przez nawet 40 lat. Dzięki temu klienci uzyskują wyższą zdolność kredytową - uważa przedstawiciel Expandera. Zaznacza jednak, że np. w małych miastach, gdzie poza SKOK-iem nie ma placówek instytucji finansowych, gorsze od rynkowych warunki finansowe kredytu nie muszą być dla klientów dużym problemem.
Kiedy SKOK-i ruszą z ofertą kredytów mieszkaniowych? Muszą poczekać na wejście w życie ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (ustawa została już podpisana przez prezydenta). Ta ustawa zlikwidowała obowiązujące dotąd w SKOK-ach ograniczenie, że kredytu na mieszkanie można udzielić najwyżej na 5 lat. Według Andrzeja Dunajskiego, rzecznika Kasy Krajowej, która nadzoruje wszystkie SKOK-i, realne jest wprowadzenie kredytów do oferty jeszcze w październiku. Na razie kredyty są wciąż "w przygotowaniu". Na dziś zaplanowano np. spotkanie dotyczące norm ostrożnościowych, jakie mają być stosowane w kasach w związku z kredytami mieszkaniowymi.
Kredyty mieszkaniowe już są zapowiadane przez kasy w reklamach. Gdy faktycznie znajdą się w ofercie, ma ruszyć szersza akcja promocyjna. Jak mówi A. Dunajski, w grę wchodzi wykorzystanie telewizji, prasy i internetu.