Obecny rynek byka różni się zasadniczo od czasów technologicznej gorączki sprzed sześciu lat. Analitycy z Wall Street zwracają uwagę na fundamentalne przyczyny trwającej właśnie hossy. Przede wszystkim na spadek cen ropy naftowej o ponad 25 procent w stosunku do szczytu z połowy lipca. Trend ten oznacza co prawda kłopoty dla producentów energii, ale jednocześnie oddala widmo inflacji. To z kolei może oznaczać koniec serii podwyżek stóp procentowych w USA.
Manna z nieba
"Dla Rezerwy Federalnej niższe ceny ropy były jak manna z nieba, ponieważ nie tylko stymulują wzrost gospodarczy, ale także zmniejszają ryzyko inflacji" - pisze w swojej ekspertyzie Nigel Gault, główny ekonomista Global Insight. Spadek cen benzyny i oleju opałowego pozwoli też amerykańskim konsumentom zamortyzować skutki dość ostrego wychłodzenia koniunktury na rynku nieruchomości. Potwierdzają to pozytywne sygnały napływające z amerykańskiego handlu, gdzie sprzedawcy (poza Wal-Martem) odnotowali we wrześniu zupełnie dobre wyniki sprzedaży. Z kolei podwyżka stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny poprawia relację dolara do euro. Jednocześnie jednak impulsy inspirujące hossę są znacznie skromniejsze niż w 2000 roku - opierają się na sygnałach stabilizowania się, a nawet lekkiego osłabienia wzrostu gospodarczego oraz równoczesnego spadku napięć inflacyjnych. Oznaczać to może utrzymanie przez gospodarkę USA stanu idealnej równowagi, czyli umiarkowanego rozwoju przy niskiej inflacji. - Inną fundamentalną przyczyną obecnej hossy są ciągle utrzymujące się bardzo dobre wyniki amerykańskich spółek - uważa Charles P. Mayer, analityk Pioneer Investments. Prognozy wzrostu zysków amerykańskich korporacji są nadal bardzo dobre.
Instynkt samozachowawczy
W porównaniu z okresem technologicznej hossy rynek nie stracił instynktu samozachowawczego. Indeksy reagowały w ciągu ostatnich sesji także na negatywne informacje, na przykład w czwartek na zapowiedź obniżenia limitów produkcji ropy przez OPEC oraz w piątek po raporcie dotyczącym rynku pracy w Stanach Zjednoczonych.