To już drugi zryw spółek z tego sektora po 2003 roku. Pierwszy, zakończony w kwietniu 2004 roku, w momencie przystąpienia Polski do UE sprawił, że roczna stopa zwrotu przekroczyła 400 proc. i była najwyższa w historii. Teraz optymizm inwestorów nie jest już tak duży - roczna stopa zwrotu wynosi 125 proc., a indeks branżowy już od ponad czterech miesięcy nie zanotował nowego maksimum.
Nie wszystkie kursy
idą w górę
W ostatniej odsłonie hossy nie wzięły udziału wszystkie spółki. Choć od początku roku indeks branżowy zyskał 62 proc, to pięć z 13 spółek (Próchnik, Forte, Krosno, Wistil, Amica) notowanych jest niżej niż na zakończenie 2005 roku. Lepiej od indeksu wypadają akcje Masters, Lubawy (doliczając do kursu wartość odłączonego prawa poboru), Zelmera i Pagedu.
Jeszcze do czasu majowego załamania kursów na warszawskiej giełdzie branża należała do najpopularniejszych. W ostatnim czasie kursy na szerokim rynku poszły w górę, co dobrze obrazują kolejne rekordy wszech czasów Indeksu Cenowego Parkietu. Jednak inwestorzy niemal pomijają akcje spółek wytwarzających dobra konsumpcyjne trwałego użytku. Od czasu majowego szczytu tylko akcje Masters i Pagedu zanotowały rekordowe kursy. Nie może zatem dziwić, że siła relatywna obrazująca zachowanie branży na tle rynku wybiła się z konsolidacji dołem i znalazła się na najniższym od ośmiu miesięcy poziomie. To sugeruje, że koniec roku nie będzie dla branży udany.