Posłowie Komisji Finansów Publicznych zajęli się wczoraj pilnym rządowym projektem nowelizacji prawa bankowego. Ma ona umożliwić podział banków na podstawie przepisów kodeksu spółek handlowych, zakazany od 2004 roku. Rząd miał nadzieję, że przepisy uda się uchwalić jeszcze podczas tego posiedzenia Sejmu. Drugie czytanie projektu miało się odbyć już jutro. Opozycji udało się jednak doprowadzić do opóźnienia prac.
Przerwa w obradach
To komplikuje pozycję rządu. Projektodawca nie ukrywa, że ustawa umożliwi realizację ugody z włoskim UniCredit, większościowym udziałowcem banków Pekao i BPH. Resort skarbu zaaprobował fuzję tych banków pod warunkiem, że inwestor wydzieli 200 placówek BPH i sprzeda je innemu podmiotowi. Pośpiech jest konieczny, ponieważ rząd zobowiązał się przy tym do stosownej zmiany prawa w pół roku od zawarcia ugody. Termin mija 19 października.
Czy Sejm zdąży? Kolejne posiedzenie odbędzie się dopiero 24-27 października. Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu, nie chciał powiedzieć, co może się stać, jeśli ustawa nie wejdzie na czas. - Porozmawiamy 20 października - skwitował.
"Parkiet" już kilka miesięcy temu pisał, że UniCredit jest na to przygotowany. Najpierw doprowadzi do fuzji Pekao i BPH, a później z połączonego banku wydzieli "mini-BPH", do którego sprzedaży zobowiązał się w kwietniowej umowie z rządem. Niedotrzymanie przez rząd terminu wejścia w życie nowelizacji prawa bankowego będzie jednak skutkowało tym, że sprzedaż "mini-BPH" opóźni się o kilka miesięcy.