To, że klienci przy wyborze towarzystwa ubezpieczeniowego kierują się przede wszystkim ceną, nie jest do końca prawdą. Z badań przeprowadzonych przez IBM Global Business Services, we współpracy z GfK Polonia, wynika, że Polacy, choć stawiają cenę polisy na pierwszym miejscu, tak naprawdę bardzo dużą wagź przywiązują do czynników mających z ceną niewiele wspólnego.
Klientom zadano pytanie, jaki jest najważniejszy dla nich czynnik przy wyborze towarzystwa ubezpieczeniowego. 70 proc. badanych odparło, że cena. IBM GBS poszło jednak krok dalej, patrząc, pod względem jakich czynników respondenci oceniają towarzystwa. Wyniki były zupełnie inne. Aż 81 proc. klientów przy ocenach zwracało większą uwagę na czynniki pozacenowe. - Badani co innego deklarują, a co innego robią - mówi Tomasz Filipek, lider Doradztwa Strategicznego IBM GBS.
Wśród czynników pozacenowych klienci jako najważniejsze wymieniają renomę towarzystwa (28 proc.) i współpracę z agentami (20 proc.). Jaki czynnik był dla respondentów najmniej ważny? Okazuje się, że... stałość wypłaty odszkodowania. Jeśli chodzi o czynniki dotyczące ceny, zaskoczeń nie było. Najważniejsza jest wysokość składki (54 proc.).
Okazuje się, że wiodące na rynku towarzystwa ubezpieczeń majątkowych niespecjalnie się od siebie różnią. IBM GBS porównał pięć największych towarzystw majątkowych pod względem m.in. ceny, renomy i oferty. - Większość firm nie ma co liczyć na to, że ich pozycja rynkowa będzie się poprawiać - stwierdził Filipek. - Jest jeden wyjątek, mamy na rynku firmę, którą klienci oceniają znacznie wyżej niż pozostałe towarzystwa - dodał. Nie zdradził jednak, o którą firmę chodzi.
Towarzystwa nie mogą liczyć na lojalność klientów. Nawet jeśli są dobrze oceniane przez ubezpieczonych, nie mają gwarancji, że ci przedłużą z nimi polisę. Ledwie 40 proc. klientów deklaruje, że prawdopodobnie przedłuży umowę ze swoim ubezpieczycielem, choć jednocześnie wystawia firmie bardzo dobre oceny (co najmniej 7 pkt w 10-stopniowej skali). - Nie widzę w tym nic dziwnego - mówi Stanisław Rogowski, Rzecznik Ubezpieczonych. - Przecież firma w każdej chwili może ze mnie zrezygnować. To dlaczego ja nie mogę zrezygnować z niej? Mówienie o lojalności w przypadku polis to błąd. Klient zawiera umowę z firmą, a nie bierze z nią ślub - twierdzi Rogowski.