Resort gospodarki opracował projekt zmian w ustawie offsetowej. Mają one zmobilizować zagraniczne firmy, od których Polska kupuje uzbrojenie, do lepszego wywiązywania się ze swoich zobowiązań. Okazuje się jednak, że w nowych przepisach nadal istnieje luka, która może pozwolić dostawcom na przeciąganie okresu negocjacji umowy offsetowej.

Według obecnych przepisów offset, czyli inaczej kompensacja, jest rodzajem zobowiązania podpisywanego przez zagranicznego producenta uzbrojenia. Jeśli Polska robi u niego zakupy warte więcej niż 5 mln euro, musi on zadeklarować coś w zamian, np. przekazanie technologii naszym zakładom zbrojeniowym.

- Obecna ustawa mówi, że między podpisaniem umowy o dostawach sprzętu a podpisaniem zobowiązania offsetowego nie może minąć więcej niż 60 dni. To spowodowało, że umowy offsetowe były dotychczas podpisywane w pośpiechu - stwierdza wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz. - Po 2-3 latach offsetodawcy zorientowali się, że zobowiązania, które podpisali, są niemożliwe do wykonania - dodaje. Jego zdaniem to, że offset w Polsce kuleje, nie wynika tylko ze złej woli zagranicznych firm, ale także jest to skutek złego przygotowania strony polskiej. Teraz w ustawie ma pojawić się zapis, że umowa o dostawach uzbrojenia nie może być podpisana przed datą zawarcia umowy offsetowej. Przynajmniej teoretycznie istnieje jednak ryzyko, że firma, która wygra przetarg na dostawy, będzie przedłużała negocjacje umowy offsetowej. Termin zakończenia rozmów może być określony w warunkach zamówienia, ale nie jest to konieczne. - 60 dni to za krótko, ale termin ten nie może być też otwarty. To stworzy zagrożenie, że wojsko będzie czekało na zamówiony sprzęt nie wiadomo jak długo. Taka sytuacja to strata czasu i pieniędzy - uważa Jerzy Szmajdziński, członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Jego zdaniem, negocjacje nie powinny trwać dłużej niż trzy miesiące. Takich zapisów na razie nie ma.

Ta niejasność to jedyna usterka, na którą zwrócili uwagę posłowie. Reszta dokumentu nie wzbudza u nich żadnych zas-trzeżeń. Także zdaniem P. Poncyljusza przyjęcie nowych przepisów będzie dla Polski korzystne. - Bardzo uelastyczniają one sposób funkcjonowania offsetu. Dotychczas np. wysokość odszkodowania, które zagraniczny dostawca miał płacić na skutek niewywiązania się z umowy kompensacyjnej, stanowiła równowartość zobowiązania offsetowego. Teraz jego wysokość będzie ustalana oddzielnie w każdej umowie - wyjaśnia.