Wolniejszy wzrost w ostatnim kwartale 2006 r. i być może nawet zerowy na początku przyszłego roku - taki scenariusz przewiduje Komisja Europejska w najnowszej prognozie tempa rozwoju strefy euro.
W okresie październik - grudzień produkt krajowy brutto Eurolandu, wynoszący 10 bilionów euro, powiększy się o około 0,5 proc., a nie o 0,7 proc., jak komisja zakładała w sierpniu. Prognoza na pierwszy kwartał przyszłego roku mówiła o 0,5-proc. tempie, teraz zaś ekonomiści z Brukseli uważają, że dynamika PKB zmieści się w przedziale 0-0,5 proc.
Skąd ta słabość?
Ekspansji, zdaniem Komisji Europejskiej, zagrażają takie czynniki, jak rosnące stopy procentowe w strefie wspólnej waluty, wzrost VAT w Niemczech od przyszłego roku, ale także coraz mocniejsze euro wobec amerykańskiego dolara i słabnąca gospodarka Stanów Zjednoczonych, której kondycja jest kluczowa dla koniunktury globalnej. Europejski Bank Centralny od grudnia ubiegłego roku już pięciokrotnie podwyższał główną stopę procentową, która wynosi obecnie 3,25 proc. Na koniec grudnia może być już 3,5 proc. Sygnalizował to kilka dni temu Jean-Claude Trichet, prezes EBC.
Rosnące koszty kredytu ograniczają możliwości rozwojowe firm, a w konsekwencji całych gospodarek. Z kolei wzrost VAT w Niemczech z 16 proc. do 19 proc. zapewne spowoduje spadek wydatków na cele konsumpcyjne w największej gospodarce strefy euro, a są one ważnym czynnikiem dynamiki PKB.