O godzinie 13.34 baryłkę ropy Brent w kontraktach terminowych wyceniano na 58,28 dolara, czyli 0,58 procent poniżej środowego zamknięcia. Wcześniej za baryłkę płacono 57,24 dolara, czyli najmniej od połowy grudnia. Członkowie kartelu OPEC zgodnie popierają plan zmniejszenia wydobycia silnie przecenionego ostatnio surowca, uważają analitycy. Kwestią sporną pozostaje skala ewentualnej redukcji oraz sposób podjęcia decyzji o jej przeprowadzeniu. "Kluczowym czynnikiem jest tu szybkość - brak zgody co do daty (ograniczenia wydobycia) kosztował OPEC utratę wiarygodności" - powiedział strateg do spraw surowców Commonwealth Bank of Australia, Tobin Gorey. Impulsem do wyprzedaży surowca jest dziś również przekonanie o rosnących zapasach w USA.
Zdaniem analityków ankietowanych przez Agencję Reutera, amerykańskie zapasy ropy wzrosły w ciągu ostatniego tygodnia o 800.000 baryłek, podczas gdy zapasy produktów ropopochodnych zwiększyły się, ich zdaniem, o 100.000 baryłek. Dane o zapasach opublikowane zostaną o godzinie 16.30.
((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))