Okienko Kasowe, firma zajmująca się obsługą płatności masowych, przygotowuje się do wejścia na giełdę. - Chcemy się znaleźć w notowaniach najpóźniej w połowie 2008 r. - mówi Sławomir Ert-Ebert, współwłaściciel spółki. - Liczę, że jesienią 2007 roku będziemy pracować nad prospektem - dodaje.

Spółka akcyjna Okienko Kasowe powstała z połączenia Presspolu (właściciel marki Okienka Kasowe) i Polskiej Izby Rozliczeń Finansowych (Punkt Finansowy Mieszko). - Liczymy, że od nowego roku zaczniemy funkcjonować jako spółka akcyjna - mówi S. Ert-Ebert. Kapitał założycielski wynosi prawie 2,2 mln zł. Przed wejściem na giełdę zostanie podniesiony do blisko 4 mln zł. Przy obecnej skali działania łączny zysk brutto połączonych firm wyniesie na koniec roku ok. 1 mln zł.

Spółka Okienko Kasowe byłaby pierwszym reprezentantem branży płatności masowych na rynku publicznym. Z liczbą 400 agencji i punktów, w których można regulować płatności za prąd, gaz czy telefon na konta wszystkich banków, jest największą tego typu prywatną firmą na rynku. - Zależy nam, aby dzięki obecności na giełdzie spółka przede wszystkim zdobyła większą wiarygodność, choć pozyskanie kapitału również wchodzi w grę. Na razie jest jednak za wcześnie, aby podać wielkość emisji - mówi S. Ert-Ebert.

Pieniądze będą potrzebne na rozbudowę sieci punktów obsługi. - Wchodząc na GPW chcemy ich mieć ok. 800, ale w perspektywie pięciu lat planujemy, że sieć powiększy się do 2,5 tys. punktów. Pozwoli to nam uzyskać udział w rynku na poziomie 5-7 proc. - tłumaczy S. Ert-Ebert. Firma spodziewa się, że mimo rozwoju płatności elektronicznych czy stałych zleceń, punkty obsługi płatności masowych nadal będą świetnie funkcjonowały przez co najmniej 10-15 lat. - Płatności masowe w Polsce to 50 mln rachunków miesięcznie, z czego 60 proc. wciąż obsługuje Poczta Polska. Konkurencyjnymi cenami chcemy jej odebrać część rynku - zapowiada Ert-Ebert.