Reklama

Sejm przerwał pracę

Posłowie powinni jak najpilniej zająć się projektami kilku ustaw, które są w Sejmie. Tymczasem wczoraj zdecydowali o przerwaniu posiedzenia izby. Obrady wznowią dopiero w przyszły wtorek

Publikacja: 13.10.2006 08:19

Czwartek na Wiejskiej rozpoczął się jak thriller. Z samego rana posłowie PiS poinformowali, że chcą przerwy w posiedzeniu Sejmu do 17 października. Powód? Chęć kontynuacji w spokoju prac nad stworzeniem koalicji większościowej z Samoobroną i LPR.

Według nich, przeszkodą w tym miała być zaplanowana na wczoraj debata nad wnioskiem PO o rozwiązanie Sejmu i nowe wybory.

Po zwołaniu Konwentu Seniorów marszałek Sejmu Marek Jurek ogłosił, że wniosek PiS poparły LPR, Samoobrona i RLN. Pół godziny później posłowie mogli już jechać do domów.

Koalicja głosowała razem

Stworzona wokół wniosku o przełożenie obrad koalicja zdecydowanie wygrała głosowanie. M. Jurek pytany, czy przychyli się - w przypadku przeciągających się rozmów o tworzeniu większości parlamentarnej - do kolejnych wniosków PiS o kolejne przerwy w obradach, odparł, że byłoby to "niepotrzebne rozgrzebywanie porządku obrad Sejmu".

Reklama
Reklama

Tymczasem dziś posłowie mieli zająć się ważną nowelą prawa bankowego. Zgodnie z kwietniową umową polskiego rządu z włoskim UniCredit, parlament miał ją przyjąć do czwartku, 19 października. Jest ona konieczna do realizacji porozumienia w sprawie fuzji BPH i Pekao, bo umożliwia podział pierwszego banku i sprzedaż części jego oddziałów.

M. Jurek uspokajał, że głosowanie nad nowelą odbędzie się we wtorek lub środę.

Dodał, że będzie konsultował się w sprawie terminu z "urzędami centralnymi". Większym optymistą okazał się minister skarbu Wojciech Jasiński. Jego zdaniem, posłowie przyjmą projekt już we wtorek, a w czwartek - po przejściu przez Senat - zostanie on opublikowany w Dzienniku Ustaw.

Opóęnione podatki

Przerwa w obradach może spowodować także opóźnienie prac nad nowelizacją ustawy o podatku PIT. Szczególnie że wczoraj komisja finansów publicznych zdecydowała o przerwaniu prac nad projektem do 18 października. - Zdecydowaliśmy się na taki krok ze względu na pierwsze czytanie projektu budżetu, które odbyło się w środę - tłumaczy przewodnicząca komisji Aleksandra Natalii-Świat (PiS). Choć posłanka uspokaja, że nie wpłynie to na wejście w życie noweli do 30 listopada (zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego najpóźniej do tego dnia muszą zostać opublikowane zmiany w przepisach podatkowych na następny rok), to PO jest zaniepokojona opóźnieniem. Zapowiedziała, że złoży swój "niekontrowersyjny" projekt zmian w podatku PIT, który ma szansę zostać uchwalony na czas. Natalii-Świat ocenia, że to właśnie złożenie kolejnego projektu spowoduje opóźnienie.

Przerwa w posiedzeniu Sejmu może przeciągnąć prace nad projektem budżetu. Ma zostać przyjęty 15 grudnia. Opóźnienie będzie dotyczyć także ważnej ustawy o polityce rozwoju, która określa, jak będą wydawane fundusze unijne w latach 2007- 2013. W tym okresie do Polski trafi ponad 70 mld euro pomocy z Unii Europejskiej.

Reklama
Reklama

PAP

Komentarz

Grzegorz Maliszewski

ekonomista Banku

Millennium

Inwestorzy się uodpornili

Reklama
Reklama

W przypadku rozwiązania Sejmu w krótkim okresie możemy spodziewać się większej nerwowości na rynku, a co za tym idzie chwilowego osłabienia złotego i wzrostu rentowności obligacji. Po kilku dniach wszystko powinno wrócić do normy. Inwestorzy, zarówno polscy jak i zagraniczni, uodpornili się już na działania polityków. Ale za jakiś czas, kiedy wskaźniki makroekonomiczne się pogorszą, zaczną oni znowu baczniej przyglądać się parlamentowi. Możliwe że obecne działania polityków w dłuższym okresie odbiją się negatywnie na rynku finansowym.

Michał Chyczewski

ekonomista Banku BPH

Sondaże mogą decydowaćSondaże wskazują, że w ewentualnych przyspieszonych wyborach wygrałaby PO. Partia ta jest dobrze oceniana przez rynek, m.in. ze względu na wolę szybkiego wprowadzenia euro i rozsądne plany, dotyczące polityki fiskalnej. Rozwiązanie Sejmu, po krótkim okresie nerwowości, mogłoby więc polepszyć nastroje inwestorów. Jeśli sondaże zaczną się zmieniać na korzyść partii populistycznych, wtedy rynek może reagować nerwowo. To że w tej chwili nie ma reakcji na działania polityków, to efekt dobrej sytuacji gospodarczej w Polsce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama