Reklama

Interview to taniec

Jestem złym tancerzem. I w dodatku nie daję się prowadzić

Publikacja: 16.10.2006 10:29

Prowadzę rekrutację na stanowisko dyrektora działu do spraw klientów kluczowych w firmie działającej na rynku B2B. Oprócz tego, że kandydat musi odznaczać się wyjątkowymi zdolnościami kierowniczymi, powinien także sam umieć sprzedawać i mieć kontakt z prezesami liczących się w Polsce firm.

Pojawia się kandydatka. Źyleta. Zgrabna, elegancka, uśmiechnięta. Ale jej duże, piękne niebieskie oczy przeszywają rozmówcę na wylot. Jedno z moich pytań brzmi:

- Co zrobić, żeby sprzedaż się powiodła?

- Trzeba znać swój produkt.

- To podstawa.

Reklama
Reklama

- To podstawa, ale nie jest oczywista dla wszystkich handlowców. Bez pełnej znajomości swojej oferty nie ma zaufania pomiędzy nami a klientem. Sprzedawca, który się waha, który się myli albo zaprzecza samemu sobie, traci wiarygodność. Na tym poziomie hierarchii, na którym pracujemy, nie dostaje się drugiej szansy na odbudowanie zaufania. Pierwsza wpadka i już koniec.

- Wpadka? To ciekawe słowo. Jak to się mówi po angielsku?

Kandydatka błyskawicznie robi się czerwona. Na sekundę znika całe jej opanowanie. Czuję, że zaraz wróci do swojego stylu przemawiania, przypominającego czołg. Zanim jednak zdąży się otrząsnąć, ja uderzam ponownie.

- Wpadka? To chyba typowo polskie słowo. Po co je wymyślono?

- Co pan ma na myśli? - pyta kandydatka z przerażeniem w oczach.

Sam się przestraszam, że wywołałem burzę. Pochylam głowę i szukam inspiracji. Czytam jej CV. Widzę: "urodzona w 1970 r. Córka - 16 lat". Czyli urodziła w wieku 19 lat. Dopiero uświadamiam sobie trafność mojej przypadkowej prowokacji. To była gafa. Postanawiam się wycofać i skierować na inne tory.

Reklama
Reklama

- Widzę w pani CV, że miała pani szkolenie "Sukces prezentacji".

- Tak, prowadził je akurat ten człowiek, który zasłynął, doradzając czołowym postaciom naszej sceny politycznej. Niestety, nie tym, których trzeba dla Polski...

- Czego się pani nauczyła?

- No, bardzo wiele. To było naprawdę świetne szkolenie. Polecam.

- Ale czego konkretnie pani się nauczyła? Proszę podać przykład.

- Prezentacji przed publicznością na stojąco. Miałam skłonności do kiwania się.

Reklama
Reklama

- I jest lepiej?

- Tak. Już to skorygowałam.

- Może aż za bardzo.

- To znaczy?

- Siedzi pani sztywno, jakby połknęła pani patyk.

Reklama
Reklama

- Chyba chce pan powiedzieć, jakbym kij połknęła?

- A tak. Tak się mówi po polsku. Chociaż może rzeczywiście patyk uderzył w pani czuły punkt. Wyobrażam sobie, że zwykle czuje się pani swobodniej w kontaktach ze swoimi klientami - prezesami.

- Rzeczywiście. Pan ma dar wybijania mnie z rytmu.

- No tak, bo jestem złym tancerzem. I w dodatku nie daję się prowadzić.

- Widzę, że pan też był na szkoleniu "Kroczki taneczne do sukcesu".

Reklama
Reklama

- Nie. Nie byłem.

- Ja też nie. Nie byłam, ale słyszałam. To jest szkolenie właśnie dla handlowców. Prowadzi je pianista. Pokazuje, jak marnie wychodzi nam utwór, kiedy nauczymy się partii na pamięć. A jak świetnie udaje nam się wspólna improwizacja, kiedy jesteśmy dobrze zgrani. Jego hasło brzmi: "Sprzedaż to taniec".

- Interview to taniec. Jeśli kandydat odnajdzie ze mną harmonię, wydobędzie z siebie to, co najlepsze. Jeśli uparcie zapędza się w swoim dążeniu do sukcesu, to jest wpadka. Wszystkie szczęśliwe chwile w życiu następują po udanym tanecznym podejściu.

- Nam ten taniec nie wychodzi, bo chciałam zrobić na panu wrażenie.

- Ale znalazłem pani czuły punkt, dzięki któremu można doprowadzić do wirowania. I w końcu udał nam się taniec.

Reklama
Reklama

Kandydatka pięknie się uśmiecha, stoi i robi ukłon.

Zdarzenia opisane w felietonie są fikcyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama