Firma ING Real Estate po raz kolejny o kilka miesięcy przesunęła otwarcie warszawskiego centrum handlowego Złote Tarasy. Klienci będą mogli zrobić tam zakupy najwcześniej w pierwszym kwartale przyszłego roku, a nie, jak wcześniej planowano, już na początku listopada (pierwotnym terminem otwarcie była druga połowa 2005 r.). Konkretnej daty na razie nie podano. Deweloper twierdzi, że przyczyną opóźnienia jest niezakończenie w terminie prac instalacyjnych przez wykonawcę - Skanska. Z tym zarzutem nie zgadza się Roman Wieczorek, prezes Skanska, który uważa, że kierowana przez niego firma realizuje projekt zgodnie z planem.
Na opóźnieniu cierpią giełdowe firmy (m. in. NFI Empik Media & Fashion, Artman, Vistula & Wólczanka, Intersport, CCC, Bytom, W. Kruk), które planowały otwarcie swoich salonów w nowym centrum. Mogą czuć się rozczarowane, bo koniec roku jest z reguły najlepszym okresem pod względem sprzedaży i uzyskiwanych marż. - Byliśmy przygotowani na otwarcie sklepów. Zainwestowaliśmy pieniądze i zatrudniliśmy personel. Teraz, gdy wszystko jest już niemal gotowe, informowanie nas o kilkumiesięcznym przesunięciu otwarcia jest skandalem. Mam nadzieję, że zarządzający tego centrum zrekompensują nam poniesione straty - uważa Rafał Bauer, prezes Vistuli & Wólczanki. Jego zdaniem, mogłoby chodzić np. o obniżenie lub czasowe zniesienie czynszu.
Przedstawiciele giełdowych spółek zgodnie twierdzą jednak, że niezrealizowana sprzedaż nie będzie miała istotnego przełożenia na ich tegoroczne wyniki. - Otwieramy wiele sklepów w różnych miejscach. Przesunięcie terminu jednego z nich może jedynie w ułamkach procenta wpłynąć na nasz roczny wynik - uważa Mariusz Gnych, wiceprezes obuwniczego CCC. Szykowany przez Artmana salon House będzie miał około 2,5 proc. łącznej powierzchni handlowej wszystkich sklepów sieci. Grzegorz Koterwa, dyrektor finansowy spółki odzieżowej, ocenia, że opóźnienie będzie miało minimalne znaczenie i nie wpłynie na tegoroczne prognozy.
Późniejsze otwarcie centrum oznacza wprowadzenie do sklepów już wiosennych kolekcji. Co zatem z przygotowanym jesienno-zimowym towarem? Będzie sprzedawany w pozostałych punktach - tłumaczą firmy. Żeby zwiększyć sprzedaż i nie zostać z zapasami, spółki mogą się godzić na nieco niższe marże. W umowach najmu powierzchni z reguły nie ma mowy o odszkodowaniu z tytułu opóźnienia otwarcia centrum.