Reklama

Fundusz problemów

Tegoroczny zysk Banku Gospodarstwa Krajowego raczej nie przekroczy 60 milionów złotych

Publikacja: 17.10.2006 07:52

Zysk Banku Gospodarstwa Krajowego ma w tym roku zamknąć się w granicach 60 mln zł - szacuje prezes Wojciech Kuryłek. To oznacza, że drugie półrocze bank zamknie stratą. Po dwóch kwartałach br. BGK - jedyna w kraju instytucja posiadająca status banku państwowego - miał jeszcze 113 mln zł zysku netto.

Niespodzianki w KFM

To niejedyne zaskoczenie związane z finansami BGK. Poprzedni zarząd informował, że zysk brutto za 2005 r. przekraczał 142 mln zł. Ostatecznie wynik okazał się jednak dużo gorszy. Zysk netto za cały ub.r. wyniósł 51,5 mln zł. Przy tym cała ta kwota pochodziła z tzw. działalności własnej - niezwiązanej ze zleconą przez rząd obsługą państwowych funduszy. Na działalności zleconej przez państwo bank nie zarobił nic, a nawet zanotował minimalną stratę.

Drastyczne obniżenie wyniku za ub.r. jest związane z Krajowym Funduszem Mieszkaniowym (w końcu ub.r. portfel kredytów z KFM wynosił niemal 5 mld zł). W ciężar ubiegłorocznego wyniku nowy zarząd utworzył 63 mln zł rezerw. Do tej pory wycena zabezpieczeń kredytów z KFM była szacowana na bazie tzw. wartości odtworzeniowej. Ale było to niezgodne z rozporządzeniem ministra finansów w sprawie zasad tworzenia rezerw w bankach, które każe wyceniać zabezpieczenia według ceny rynkowej. I właśnie przejście z wartości odtworzeniowej na rynkową kosztowało BGK kilkadziesiąt milionów złotych.

Rezerw może być więcej. Z KFM udzielono ponad tysiąc kredytów. Według prezesa, dokładne zbadanie jakości zabezpieczeń to bardzo długi proces, który zakończy się nie wcześniej niż za rok. I przez cały ten czas zarząd może stawać przed koniecznością tworzenia nowych rezerw choć bankowi sprzyja wzrost cen nieruchomości, z jakim mamy do czynienia. Zawiązywanie rezerw związanych z KFM może wpłynąć na wyniki III kwartału (bank ich jeszcze nie podawał).

Reklama
Reklama

Przegląd do końca roku

Nowy zarząd prowadzi też restrukturyzację bieżącej działalności banku. Co zrobiono do tej pory? Zostały zlikwidowane mało aktywne komórki. Taki los spotkał np. działy operacji zagranicznych czy finansowania eksportu.

Według prezesa, pracę straciło kilkadziesiąt osób spośród ok. 1,2 tys. zatrudnionych w banku. Został im zaoferowany program pomocy w poszukiwaniu pracy. Bank wynajął firmę rekrutacyjną, żeby znalazła tym osobom pracę. Zdaniem prezesa, program okazał się skuteczny, m.in. dlatego, że wybrana przez bank firma akurat prowadziła nabór do innej instytucji finansowej.

Zmiany w BGK jeszcze nie zostały zakończone. Według prezesa, do końca roku ma być zakończony "przegląd kluczowych procesów biznesowych i back-office?owych", a także koncepcja ich racjonalizacji. Nie wiadomo, czy restrukturyzacja działalności będzie oznaczała dalsze zwolnienia pracowników. W wywiadzie dla "Parkietu" tuż po objęciu stanowiska prezesa BGK W. Kuryłek deklarował, że liczba pracowników banku nie musi się zmniejszyć ze względu na fakt, że w świetle nowej ustawy o finansach publicznych Bank Gospodarstwa Krajowego będzie odgrywał znacznie większą rolę niż do tej pory.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama