Gdyby w ramach przygotowań do egzaminu napisać dla studentów "książkową receptę" na temat właściwej polityki makroekonomicznej dla państwa "X", to krótki tekst miałby mniej więcej następującą postać.
Teoria
Kraj "X" powinien zmniejszyć deficyt budżetowy, a jeszcze lepiej powinien wykazać się zbilansowaną pozycją fiskalną sektora publicznego w przekroju całego cyklu koniunkturalnego. Minister finansów państwa "X" powinien zbilansowany wynik budżetu uzyskać bez podwyższania podatków, ale za pomocą obcięcia wydatków publicznych, najlepiej o charakterze socjalnym. Polityka monetarna, przy "zdrowych" finansach publicznych, powinna służyć absorpcji ewentualnych zewnętrznych szoków, które mogą niebezpiecznie podbić inflację, wywołując możliwość powstania dalszych "wtórnych efektów", utrwalających presję inflacyjną. Sprawnie działające władze monetarne powinny być w stanie, w ramach systemu bezpośredniego celu inflacyjnego, stosując przejrzysty system komunikacji z rynkami finansowymi, zakotwiczyć oczekiwania inflacyjne. System oparty na bezpośrednim celu inflacyjnym powinien być uzupełniony w pełni wymienialną walutą z całkowicie płynnym kursem walutowym. Na wszelki wypadek, aby odstraszyć międzynarodowych spekulantów walutowych, bank centralny powinien dysponować odpowiednio dużymi rezerwami. Właściwa mieszanka polityki fiskalnej i monetarnej otwiera przestrzeń do wprowadzenia zmian strukturalnych, gwarantujących wysokie tempo wzrostu gospodarczego. Przede wszystkim władze powinny zadbać o konkurencyjny rynek pracy. Brak ograniczeń w zwalnianiu i zatrudnianiu pracowników będzie skutkował niską stopą bezrobocia, tym samym wysokim wskaźnikiem partycypacji zawodowej. Znaczny udział pracującej ludności kraju "X" pozwoli na utrzymanie niskiej składki emerytalnej. Niskie socjalne obciążenia w połączeniu z ograniczonym wzrostem płac, trzymanym w ryzach przez zliberalizowany rynek pracy, pozwalają gospodarce "X" być bardzo konkurencyjną na międzynarodowym rynku. W rezultacie rosnący szybciej (niż import) eksport zapewnia krajowi "X" nadwyżkę w bilansie handlu zagranicznego.
Praktyka
Niestety, podana recepta jest bezużyteczna dla chińskiej gospodarki. Państwo Środka ma niewielki dług publiczny i deficyt budżetowy. Bardzo dużą nadwyżkę w bilansie handlu zagranicznego i olbrzymie rezerwy walutowe banku centralnego. Najbardziej jednak wszystkie kraje zazdroszczą Chinom fantastycznego tempa wzrostu gospodarczego. Należy przy tym podkreślić, że prognozowany na poziomie 10 procent wzrost gospodarczy w 2006 roku zostanie osiągnięty przy niskim wzroście cen. Okazało się, że podbicie inflacji do 5 procent w 2005 roku miało charakter przejściowy i wynikało ze złych zbiorów w rolnictwie. Jakich zatem rad gospodarczych należy udzielić Chinom?