Informacja o lepszej niż przewidywano kondycji firm przemysłowych w stanie Nowy Jork, podana przez tamtejszy oddział Rezerwy Federalnej, stwarzała korzystny klimat dla inwestycji w akcje, ale początek notowań, mimo pozytywnych sygnałów z rynku kontraktów terminowych, na NYSE rozczarował. Do minimalnego spadku wartości Dow Jones Industrial Average przyczyniły się m.in. General Electric i Home Depot, którym analitycy obniżyli rekomendacje. W tym czasie wskaźnik rynku Nasdaq zyskiwał dzięki Intelowi, który obiecał, że zysk w ostatnim kwartale będzie lepszy od prognozowanego. Po godzinie notowań główne indeksy nowojorskie były już na plusie.
Zwyżce notowań na giełdach europejskich sprzyjało wczoraj kilka czynników. Spółki wydobywcze korzystały ze wzrostu cen surowców, a kursy akcji i indeksy stymulowała też aktywność spółek na polu fuzji i przejęć. Cenę akcji szwedzkiej Scanii, producenta ciężarówek, winduje jej niemiecki rywal MAN, który od miesiąca stara się o przejęcie tej firmy. Rynek włoski ostatnio rozhuśtała zapowiedź fuzji dwóch tamtejszych banków - Banca Popolare di Italia i Banca Popolare di Verona.
Indeks Dow Jones Stoxx dla sześciuset największych firm publicznych po 5,4-proc. wzroście w okresie trzech tygodni wczoraj rósł o kolejne 0,2 proc.
Liderem światowych giełd w pewnym momencie był Wiedeń, gdzie indeks ATX zyskiwał 1,5 proc. Rynek pociągnął Erste Bank, któremu konkurencyjny CA IB podniósł cenę docelową oraz paliwowy potentat OMV.
Na rynku londyńskim wydarzeniem był 29-proc. spadek ceny akcji British Energy. Z powodu pęknięć w kotłach ta spółka, pokrywająca 20 proc. zapotrzebowania na energiź elektryczną w W. Brytanii, będzie musiała zatrzymać dwa reaktory atomowe.