O 5,9 proc., do 127 zł, potaniały we wtorek akcje Prokomu w reakcji na informację, że tegoroczny skonsolidowany zysk netto będzie niższy od zapowiadanych wcześniej 100 mln zł.

- Naszym celem, który postawiliśmy sobie na początku roku, było 100 mln zł skonsolidowanego zysku netto. Niestety, musimy go zweryfikować. Nowym celem jest powtórzenie wyniku z zeszłego roku - powiedział wczoraj Agencji Reuters Dariusz Górka, wiceprezes Prokomu odpowiadający za finanse spółki. W 2005 r. skonsolidowany zysk gdyńskiej firmy wyniósł 80,3 mln zł. Po I półroczu zysk wynosi 38 mln zł. Zmiana oczekiwań odnośnie do wyniku netto, jak tłumaczył we wtorek przedstawiciel giełdowej firmy, jest konsekwencją opóźnień w rozstrzygnięciach kontraktów w administracji publicznej.

Zdaniem analityków, informacja o korekcie planów finansowych przez Prokom była od jakiegoś czasu oczekiwana przez rynek. - Na rynku zamówień publicznych od miesięcy niewiele się dzieje. Zarówno Prokom, jak i powiązane z nim podmioty, od bardzo dawna nie informowały o podpisaniu nowych kontraktów. W tym kontekście plan zysku na ten rok na poziomie 100 mln zł wydawał się bardzo ambitny - skomentował Przemysław Sawala-Uryasz, analityk CA IB. Jego zdaniem, wczorajsze oświadczenie może być zapowiedzią, że wyniki Prokomu za III kwartał nie będą najlepsze.

Reuters