Reklama

Fischer Air chce wrócić do gry

Przewoźnik, o którym mówiło się, że jest bankrutem, ma szansę przetrwać. Są chętni, żeby zainwestować w jego działalność

Publikacja: 20.10.2006 10:53

Czarterowe linie lotnicze Fischer Air Polska prawdopodobnie nie znikną z lotniczej mapy. Spółka zawiesiła kilkanaście dni temu działalność i wiele wskazywało na to, że to już jej koniec. Wczoraj okazało się nawet, że firma AWAS, która oddała przewoźnikowi w leasing dwa samoloty, rozpoczęła już procedurę odzyskiwania maszyn w związku z brakiem płatności (wystąpiła o ich wyrejestrowanie). Według naszych informacji, nie oznacza to jednak wcale tego, że firma kończy latanie.

Typowy ruch

Przedstawiciele giełdowej spółki Cash Flow, która posiada obecnie 85 proc. udziałów w lotniczym przedsiębiorstwie, twierdzą, że są w stałym kontakcie z leasingodawcą i Fischer Air nie straci floty. -To typowa procedura w przypadku zalegania z płatnościami. Wiemy o tym i prowadzimy rozmowy z AWAS-em dotyczące kontynuacji współpracy - twierdzi Grzegorz Gniady, wiceprezes Cash Flow. Ponowne zarejestrowanie samolotów to, jego zdaniem, kwestia kilku dni. Cash Flow od kilku dni poszukuje inwestorów dla Fischer Air. W środę podpisano przedwstępną umowę sprzedaży pierwszych 15 proc. Chętnym okazał się Krzysztof Moska, znany inwestor giełdowy. Na tym sprzedaż istniejących udziałów ma się zakończyć. Następny ruch to emisja nowych udziałów i podniesienie kapitału o 12,73 mln zł.

- Finalizujemy rozmowy z inwestorami, którzy chcą się zaangażować kapitałowo w lotniczy biznes. Jest sporo chętnych na objęcie nowych udziałów Fischer Air. Po tej emisji nasz udział w lotniczej spółce zmniejszy się - tłumaczy Grzegorz Gniady. O ile, na razie nie wiadomo, prawdopodobnie firma handlująca wierzytelnościami będzie miała 35 proc. udziałów w podniesionym kapitale. Na razie nie są znane ani data planowanej emisji, ani nazwy firm lub nazwiska inwestorów, którzy zamierzają dokapitalizować przewoźnika. Główny udziałowiec zapewnia jednak, że zależy mu na czasie. Podniesienie kapitału przez emisję udziałów to, jak twierdzą szefowie Cash Flow, pierwszy etap rozwoju czarterowych linii lotniczych.

To nie koniec

Reklama
Reklama

Kolejnym ma być emisja akcji i wejście na giełdę. Akcje prawdopodobnie trafią do inwestorów, którzy obejmą nowe udziały. - To ambitny plan. Przez kilka miesięcy po utworzeniu konsorcjum inwestorów i emisji nowych udziałów będziemy kon- centrować się na rozwoju spółki. Mamy plany utworzenia nowych połączeń i zakupu samolotów. Na razie jednak trzeba załatwić wszystkie sprawy związane z uporządkowaniem działalności - wyjaśnia G. Gniady.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama