Reklama

Ostrożni bankierzy

Publikacja: 20.10.2006 12:16

Wartość obrotu spółkami

z WIG20 była najniższa od zeszłego poniedziałku, gdy na całej sesji ledwo co przekroczyliśmy 400 mln zł. Wczorajszą wyższą wartość zawdzięczamy praktycznie tylko i wyłącznie ponownie transakcjom arbitrażowym. Ich obecność nie dziwi, bo od początku sesji wartość baza rozciągana była w okolice 50 pkt, a w takich

przypadkach w ostatnich dniach oznacza to prędzej czy później

koszykowe zlecenia kupna.

Takie "sztuczne" kupno pozwoliło jedynie odrobić poranne straty i wprowadzić zamieszanie na koniec sesji. Czemu nie poszliśmy wyżej? Odpowiedzią może być chociażby zwrócenie uwagi na różnice w zachowaniu rynku na dwóch ostatnich sesjach. W środę obok arbitrażu stały ogromne zlecenia od inwestorów instytucjonalnych, a wczoraj

Reklama
Reklama

pomimo dopingowania zagranicy przez rynki walutowe naszego regionu (patrz umocnienie forinta do 4-miesięcznego maksimum do euro), nie było z tej strony żadnego wsparcia. Szczyty WIG20 z przełomu lipca i sierpnia oraz szczyt całej hossy są na razie skutecznym straszakiem dla byków.

Co ciekawe, zupełnie nie boją się instytucje bankowe, które w comiesięcznej ankiecie Pentora (wskaźnik Pengab) odpowiadają na pytanie o to: co się działo i co się dziać będzie na warszawskim rynku akcji. To najlepszy wskaźnik nastroju dla naszego rynku. Wyniki ostatniej ankiety są dość zaskakujące, biorąc pod uwagę skalę i dynamikę wzrostów (głównie mniejszych spółek). Wzrostu popytu na akcje spodziewa się jedynie 35 proc. ankietowanych i w porównaniu z wrześniem jest to spadek o 5 proc. Natomiast spadku popytu na akcje oczekuje

7 proc., czyli 4 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Saldo prognozy spadło więc do 28 pkt. wobec

37 pkt we wrześniu i 31 pkt w sierpniu. Spadło też saldo oceny popytu na akcje, które w sierpniu wynosiło 20 pkt, we wrześniu

13 pkt, a teraz już tylko 9 pkt.

Absolutnie nie są to wartości, które same w sobie zapowiadałyby kontynuację trendu wzrostowego. Niewątpliwie jest to jednak optymistyczny sygnał, bo optymizm nie rośnie wraz ze wzrostem indeksów i ich nowymi rekordami. Sytuacja bardzo nietypowa i analogiczna do opisywanych tutaj ostatnio transakcji amerykańskich "insiderów", którzy niechętnie pozbywają się akcji. Proszę, oczywiście, pamiętać, że rynkowe nastroje są zawsze tylko jednym z elementów giełdowej układanki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama