Wyraźnym umocnieniem złotego zakończyły się czwartkowe notowania na rynku walutowym. Stało się tak przede wszystkim dzięki wzmocnieniu euro wobec dolara oraz korzystnemu klimatowi na rynkach regionu. Węgierski forint wzmocnił się o ponad 1 proc. względem euro i 1,7 proc. wobec dolara, dobrze też radziły sobie inne waluty z rynków wschodzących. Natomiast wspólna waluta zyskała wobec dolara blisko 0,6 centa i kosztowała pod koniec dnia 1,26 USD. Wpływ na to miał utrzymujący się od początku dnia niepokój o stan amerykańskiej gospodarki. Po południu uzasadniły go słabsze od oczekiwanych wskaźniki wyprzedzające koniunktury. Wciąż jednak euro tylko broni się przed przełamaniem silnego wsparcia przy 1,25 USD. Na wykresach EUR/PLN oraz CHF/PLN widać wyraźne wielomiesięczne formacje głowy z ramionami. Linia szyi biegnie po dołkach z maja i sierpnia. Wysokość formacji każe liczyć się ze spadkiem kursu euro w kolejnych tygodniach w okolice 3,63 zł, a franka szwajcarskiego do 2,26 zł. W obu przypadkach jest to ok. 6,5 proc. Do zanegowania formacji doszłoby w sytuacji powrotu EUR/PLN ponad 3,89, a CHF/PLN ponad 2,44 zł.