GTC nie kupi biurowca w stolicy Mołdawii ani gruntu pod inwestycję biurową w Sofii. Giełdowy deweloper wycofał się z projektów, które zapowiadał w czerwcu. Dlaczego? - Kierując się zasadą ostrożności i minimalizacji ryzyka, zwłaszcza na nowych rynkach, w wyniku przeprowadzonego due diligence (wszechstronne badanie - przyp. red.) tych nieruchomości stwierdziliśmy, że nie spełniają one kryteriów inwestycyjnych zakładanych przez GTC - tłumaczy Mariusz Kozłowski, członek zarządu Globe Trade Centre.

Czy to oznacza, że Bułgaria i Mołdawia nie dołączą do krajów, w których giełdowa firma będzie prowadzić inwestycje deweloperskie? - W Bułgarii negocjujemy równolegle kilka transakcji i jak najbardziej chcemy tam rozwijać nasze inwestycje - zapewnia M. Kozłowski. - W Kiszyniowie była to potencjalna transakcja, wynikająca raczej z pojedynczej oferty sprzedaży nieruchomości, którą się zainteresowaliśmy, niż ze strategicznej decyzji rozwoju w Mołdawii. W tej chwili nie umiem powiedzieć, czy będziemy realizować inwestycje w tym kraju - dodaje.

Warszawski deweloper bez przeszkód prowadzi natomiast kolejne inwestycje w Belgradzie, obejmujące budynek biurowy 19 Avenija o powierzchni 16 tys. m2 netto oraz kompleks mieszkaniowy Park Apartments. Obiekty mają być gotowe w drugiej połowie przyszłego roku. Spółka sprzedała już 120 ze 190 oferowanych mieszkań i prowadzi rozmowy w sprawie wynajmu powierzchni biurowej.

Serbskie inwestycje dewelopera wspiera Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (jako pożyczkodawca). EBOiR zaangażuje się również w projekty GTC na Ukrainie. Obejmie 10 proc. udziałów w spółce zależnej GTC Ukraine (giełdowa spółka będzie kontrolować 85,5 proc. udziałów). Strony uzgodniły, że wyłożą na ukraińskie inwestycje ok. 100 mln USD.

Zapowiedź nowych zagranicznych przedsięwzięć przyczyniła się w piątek do 3,1-proc. wzrostu kursu GTC. Papiery dewelopera były rekordowo drogie i kosztowały 36,49 zł.