4,3 miliarda funtów (czyli ok. 8 mld USD) zapłaci hinduski koncern Tata Steel za brytyjsko-holenderski Corus. Z mariażu powstanie piąta co do wielkości firma stalowa na świecie. Ale analitycy nie wykluczają rosyjskiego kontrataku.
To kolejna odsłona konsolidacji w rozdrobnionej branży. W największej w tym roku transakcji zarejestrowany w Holandii koncern Mittal Steel zgodził się przejąć za 38 mld USD luksemburski Arcelor, umacniając się na pozycji największego producenta stali. Ponadto w piątek koncerny Nippon Steel i Posco poinformowały, że wymienią się akcjami. Zdaniem analityków, firmy stalowe muszą poszukiwać partnerów, żeby osiągnąć większą skalę działalności i mieć więcej do powiedzenia w negocjacjach z klientami i dostawcami w czasie, gdy popyt na stal cały czas rośnie.
Tata Steel będzie płacić po 455 pensów w gotówce za każdy papier Corusa, trochę mniej niż kosztowały one w piątek (ok. 470 pensów). Rynek liczył, że cena będzie bliższa granicy 500 pensów. Niewykluczone że jednak podskoczy, ponieważ ochotę na przejęcie brytyjsko-holenderskiego koncernu mają podobno również firmy rosyjskie. "Financial Times" pisał, że konkurencyjne oferty przygotowują Siewierstal i Nowolipieck Steel. Ten pierwszy próbował zbratać się z Arcelorem, ale ostatecznie przegrał z Mittalem. Według branżowego "Metal Bulletin", zainteresowany Corusem jest też Siderurgica Nacional, czwarty co do wielkości koncern stalowy w Brazylii.
Przejęcie Corusa byłoby największą tego typu transakcją przeprowadzoną kiedykolwiek za granicą przez firmę z Indii. Od 2000 r. grupa Tata, która powstała 138 lat temu i liczy w sumie 96 spółek, m.in. informatycznych, inżynieryjnych i chemicznych, i należąca do niej Tata Tea, drugi co do wielkości producent herbat na świecie (m.in. Tetley), wydały na świecie 1,3 mld USD m.in. na zakup spółek produkujących napoje.
Corus powstał w 1999 r. z połączenia British Steel i holenderskiej Royal Hoogovens.