Październikowe umocnienie złotego wobec euro i dolara, w połączeniu z poprawą koniunktury na polskim rynku akcji, wskazuje na to, iż do Warszawy płynie kapitał zagraniczny. W sytuacji wysokiego udziału akcji w portfelach OFE to właśnie popyt ze strony zachodnich funduszy inwestycyjnych może stać się bodźcem do zwyżek kursów akcji. Dzięki temu WIG zdołał przebić historyczny szczyt. Przebicie tego oporu jest z technicznego punktu widzenia typowym sygnałem kupna. Wydaje się, że kapitał przepływa do nas z Węgier. Zachowanie WIG-u jest generalnie lepsze niż BUX-a. Wprawdzie fundusze lokujące kapitał w naszej części Europy traktują, generalnie rzecz biorąc, nasz region jako całość, ale jak się okazuje, nie zawsze. Sytuacja makroekonomiczna naszego kraju jest bowiem od węgierskiej lepsza, zwłaszcza gdy chodzi o sytuację budżetu państwa. W przypadku Polski korzystniejszy jest także stan salda w rachunku bieżącym.

Środowe dane o produkcji przemysłowej zostały pozytywnie przyjęte przez uczestników rynku. Pozytywna reakcja na korzystne informacje fundamentalne świadczy o trwałości tendencji wzrostowej. Z jednej strony dane o produkcji nie były aż tak dobre, aby zwiększyć prawdopodobieństwo zaostrzenia polityki przez RPP, z drugiej nie były słabe i tym samym nie podważyły wiary w uzyskanie dobrych wyników finansowych w III kwartale tego roku. Dyskontowanie tych wyników powinno być jednym z motywów dalszych wzrostów na giełdzie warszawskiej.

Bardzo pomaga nam sytuacja na rynkach światowych. Oczekiwanie na dobry z reguły dla inwestorów rok przedwyborczy na Wall Street stanowi dobrą przesłankę obecnych zwyżek. Kolejne indeksy rynków dojrzałych biją rekordy roczne, a niektóre nawet historyczne. Utrzymanie stóp procentowych przez EBC oraz zbliżanie się obniżki stóp w przypadku banku centralnego w USA, można potraktować jako wiadomości dla inwestorów bardzo korzystne. Także pewne ustabilizowanie sytuacji politycznej w naszym kraju zostało dobrze przyjęte na GPW. W tej sytuacji wydaje się, że czeka nas tradycyjny efekt przełomu roku.