Reklama

Straszenie oczywistością

Jak wyglądałaby Polska, gdyby nie przeprowadzono prywatyzacji i nie uczestniczył w niej kapitał zagraniczny?

Publikacja: 21.10.2006 09:32

U nas giełda nie doszła jeszcze do znaczenia zagranicznych targów pieniężnych, ale za to nie rozwinął się tu także chorobliwy objaw zagraniczny, giełdziarstwo, to jest gra i spekulowanie na obniżenie lub podwyższenie kursu papierów publicznych - tak w roku 1883 pisali autorzy Encyklopedyi Powszechnej S. Orgelbranda. Myślenie tego rodzaju było głęboko zakorzenione w tradycji szlacheckiej, w której zajmowanie się handlem i pieniędzmi było przez wielu uznawane jako niegodne ludzi odpowiednio wysoko urodzonych. Hasło encyklopedyczne odstraszało zatem od interesowania się giełdą, która działała w Warszawie od roku 1817.

Na dobrą sprawę, skąd przeciętny Polak mógł w XIX wieku wiedzieć, że w rozwijającym się kapitalizmie zachodnioeuropejskim gra na giełdzie z całą pewnością nie była traktowana jako chorobliwy objaw, lecz cieszyła się, według dzisiejszej terminologii, raczej uznaniem społecznym.

Jak widać, metoda straszenia oczywistymi rzeczami przez media bądź przez populistów, ludzi słabo zorientowanych w sprawie, nie jest współczesnym wynalazkiem. Dzisiejsi krajowi populiści za przedmiot ataku w swoim repertuarze od dawna mają prywatyzację prowadzoną od początku transformacji. "Prywatyzatorów", którym należy się głęboki szacunek i uznanie, odsądza się od czci i wiary. Nie jest ważne, jak się prywatyzowało, jakie ryzyko społeczne i gospodarcze trzeba było podejmować w często pionierskich przedsięwzięciach, w warunkach dużej niepewności i braku wcześniejszych doświadczeń. Lansuje się tezę, że wszelka prywatyzacja była haniebnym działaniem, wręcz grabieżą majątku narodowego. Między innymi dla wykazania takiej tezy powołano komisję bankową.

Tymczasem wypowiadający takie słowa nie zdają sobie sprawy, jak wyglądałaby Polska, gdyby nie przeprowadzono prywatyzacji, a szczególnie gdyby w prywatyzacji nie uczestniczył zagraniczny kapitał.

Straszenie oczywistymi rzeczami jest ulubionym sposobem przekazywania informacji przez pewien śledczo-interwencyjny program prywatnej stacji telewizyjnej. Jakiś czas temu w programie tym zarzucono państwowej instytucji ubezpieczeniowej rozrzutne wydawanie publicznych pieniędzy poprzez zakup ciężarowego samochodu do rozwożenia po kraju druków niezbędnych do funkcjonowania tej instytucji. Rozrzutność miała polegać na wyposażeniu kabiny kierowcy w pomieszczenie do spania i odtwarzacz płyt CD. Rzecz w tym, że już od wielu lat

Reklama
Reklama

nie produkuje się samocho-dów ciężarowych bez takich "ekstrawagancji". Szeroka publiczność o tym nie wie, a cel dezinformacyjny został osiągnięty.

Ten sam program kreując negatywny wizerunek konkursu Miss World w Warszawie na kilka dni przed finałową galą w lekceważący sposób przedstawił zagranicznego pomysłodawcę i organizatora imprezy (de facto dużej firmy medialnej), nazywając go przedsięwzięciem rodzinnym. Rozumowanie takie jest grą na resentymentach z PRL, gdzie wszystko musiało być państwowe i skierowane było do ludzi przekonanych o wyższości przedsiębiorczości państwowej. Autorzy audycji zapomnieli, że kapitalizm rozwinął się dzięki przedsięwzięciom gospodarczym takich rodzin, jak Fordowie, Oplowie, Peugeotowie, Renaultowie, Citroenowie, Porschowie, Suzukowie i wielu innych, żeby wspomnieć tylko przemysł motoryzacyjny.

Technika manipulacji informacją jest prosta. Należy podać oczywisty, obiektywny fakt w odpowiednim opakowaniu. O ile w przypadku wyposażenia ciężarówek czy firm rodzinnych można liczyć na otumanienie odbiorców informacji, to przy próbach przekonywania kogokolwiek, że gra na giełdzie jest chorobliwym objawem, na sukces można liczyć tylko w przypadku ludzi o ograniczonych horyzontach.

Na koniec chciałbym przytoczyć uwagę poczynioną w czasie tegorocznych uroczystości 15-lecia GPW. Zauważono całkiem słusznie, że gra się na skrzypcach, a na giełdzie się inwestuje .

Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama