Jak dowiedział się "Parkiet", Nafta Polska zwróciła się do niemieckiej firmy Petro Carbo Chem o przedłużenie ważności umowy sprzedaży (za 465,8 mln zł) 80 proc. akcji Zakładów Azotowych Tarnów i Kędzierzyn. Podpisana na początku kwietnia umowa prywatyzacyjna traci ważność 4 listopada.
W piśmie do potencjalnego inwestora Nafta zasygnalizowała, że chce również ponownie podjąć kwestię ceny, jaką PCC ma zapłacić za przejmowane pakiety. Niemcy mają już wszystkie pozwolenia niezbędne do zamknięcia transakcji, oprócz pozytywnej opinii Ministerstwa Skarbu Państwa i akceptacji umowy przez rząd. Przed tygodniem wiceminister skarbu Paweł Szałamacha poinformował, że resort potrzebuje jeszcze co najmniej kilku tygodni na analizę prywatyzacji ZAT-u i ZAK-u. Szałamacha zapowiedział, że MSP zwróci się do Nafty, aby ta podpisała z inwestorem klauzulę o przedłużeniu ważności kontraktu. W ubiegłotygodniowym wywiadzie dla "Parkietu" prezes PCC zasugerował, że spółka może się zgodzić na przedłużenie ważności umowy. Zastrzegał jednak, że transakcja powinna być sfinalizowana w "rozsądnym terminie".