Podczas gdy w przypadku dużych spółek zapanowała chwila niepewności, to na rynku "średniaków" trwa festiwal zakupów.
MIDWIG po raz kolejny pobił wczoraj rekord, a od 18 sesji nie zanotowano korekty spadkowej większej niż 1 proc. Wygląda na to, że nagły wyskok notowań blue chips w pierwszej połowie października był jedynie chwilową oznaką powrotu dużych spółek do świetności. Wczoraj wykres siły relatywnej
MIDWIG względem WIG20 osiągnął ponownie tegoroczne maksimum.
Tempo wzrostu średniaków z jednej strony robi imponujące wrażenie, a z drugiej strony atak kupujących na ich akcje budzi obawy przed pęknięciem rosnącej bańki. Roczna stopa zwrotu
z MIDWIG-u sięgnęła wczoraj 85 proc. Tym samym jest już większa niż w maju, kiedy doszło do załamania na całym rynku akcji. Zresztą nastroje panujące na rynku są podobne jak wówczas. Wiarę w zwyżki podtrzymują spekulacje na temat możliwego napływu kolejnych pieniędzy z funduszy inwestycyjnych. Nie trzeba nikogo przekonywać, że w maju fundusze nie okazały się lekiem przed pogorszeniem koniunktury na światowych giełdach.