Ministerstwo Finansów o pół roku chce odłożyć przejęcie wydawania wiążących interpretacji podatkowych od urzędów skarbowych. Zmiana, mająca na celu ujednolicenie wyjaśnień, planowana była na początek 2007 r. Taki też termin zapisano w rządowym projekcie zmian w ordynacji podatkowej. - Występujemy o jego przedłużenie o pół roku, aby przygotować się do nowych obowiązków - usłyszeli jednak posłowie Komisji Finansów Publicznych od wiceministra finansów Mariana Banasia.

Resort planuje, że komórki zajmujące się wydawaniem wiążących interpretacji powstaną w czterech działających już biurach Krajowej Informacji Podatkowej. MF zakłada, że odpowiadaniem na pytania podatników zajmie się 350-400 osób, przesuniętych ze "skarbówki". Posłowie, organizacje przedsiębiorstw i eksperci podatkowi mają jednak wątpliwości, czy taka liczba wystarczy. W samym 2005 r. urzędy odpowiadały ponad 60 tys. razy.

Ministerstwo znalazło jednak sposób na uniknięcie nawału pytań. Opłata za wydanie wiążącej interpretacji ma kosztować 75 zł. Obecnie płaci się 5 zł plus 50 gr za każdą stronę odpowiedzi do 75 zł. Posłowie pytali, czy to nie za dużo. - Ten poziom jest kompromisem. Rzeczywiście, opłata spełniać będzie rolę blokady, aby nie było pytań o podstawowe informacje - przyznała Honorata Łopianowska, zastępca dyrektora Departamentu Administracji Podatkowej MF.

Poprawki do projektu zmian w ordynacji Sejm rozpatrzy jutro. Dziś za to posłowie zdecydują o kształcie ustaw o PIT i CIT. Wczoraj swoje propozycje poprawek do projektu zmian w podatku dochodowym od osób fizycznych złożył Sojusz Lewicy Demokratycznej. Zakładają one m.in. wprowadzenie 12- i 16-proc. stawek przy progach odpowiednio 10 789 zł i 28 563 zł. SLD proponuje ponadto ulgi dla firm przy zatrudnianiu nowych pracowników sięgające czwartej części wynagrodzeń. Sojusz chce również, by emeryci mogli odliczać od podatku wydatki na leki. PiS ocenił, że pomysły SLD mają na celu utrudnianie prac nad podatkami.