Od trzech sesji WIG20 stopniowo się osuwa. Z jednej strony łagodny charakter korekty pozwala mieć nadzieję, że byki po prostu potrzebują chwili wytchnienia po szaleńczym tempie zwyżki w pierwszej połowie miesiąca. Zresztą korekta wyraźnie traci impet. Chociaż od trzech sesji powstają na wykresie czarne świece, to ich korpusy są coraz mniejsze. Niewielkiemu tempu korekty towarzyszy szybki spadek oscylatora stochastycznego. To dobra wiadomość, bo oscylator zbliża się już do strefy wyprzedania, a na szczęście dla byków korekta nie kosztowała je dotąd zbyt wiele. Jest zatem szansa, że potencjał spadkowy jest na wyczerpaniu.
W perspektywie średnioterminowej poziom, na którym doszło do zatrzymania zwyżki, jest nieprzypadkowy. W ostatnim etapie fali wzrostowej WIG20 zdołał naruszyć opór wynikający z lipcowego szczytu (3191 pkt). Opór nie został trwale pokonany i obecnie mamy do czynienia z ruchem powrotnym. Niewielka skala przeceny sugeruje, że byki mogą jeszcze raz zaatakować wspomnianą barierę.
Wydaje się, że ogromna popularność średnich spółek ma się raczej ku końcowi. W ich przypadku wszelkie wskaźniki i zależności sugerują możliwość pęknięcia bańki spekulacyjnej. Znaleźć też można jednak spółki, gdzie wskaźniki techniczne zapowiadać mogą stopniowy powrót do formy. Interesujący jest przykład KGHM. Wskaźnik półrocznej korelacji między cenami miedzi a zmianami WIG20 osiągnął minimum z lipca ub.r. na poziomie ok. 35 proc. Zależność statystyczna między notowaniami miedzi i WIG20 jest więc obecnie słaba. W minionych latach współczynnik korelacji poruszał się jednak w dość regularnych cyklach, więc można oczekiwać, że już niebawem znowu zacznie wracać silniejsza zależność. W szczytowym momencie w maju korelacja przekraczała 90 proc. Można powiedzieć, że wówczas wszystko zależało od miedzi.
Sam wykres KGHM jest na razie niejednoznaczny. Kurs nie może przebić się przez serię szczytów z ostatnich czterech miesięcy. Z drugiej strony od dołu wahania notowań ogranicza długoterminowa linia trendu wzrostowego wybiegająca z dołka z marca.