"Jestem zwolennikiem tego, żeby zadziałać wcześniej, a nie za późno, żeby utrzymać niską inflację przy wysokim wzroście gospodarczym" - powiedział Balcerowicz podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rady.
Zapytany o to, co może spowodować wzrost inflacji, szef NBP odpowiedział, że "trzeba szczególnie patrzeć na rynek pracy", ponieważ cały czas zmniejsza się podaż pracy.
"Taka sytuacja zwiększa prawdopodobieństwo podwyżek" - podkreślił Balcerowicz.
W komunikacie po posiedzeniu RPP podano, że szybkiemu wzrostowi gospodarczemu towarzyszy dynamicznie rosnący popyt na pracę. Rada powtórzyła też, że "niezbędnym warunkiem trwałego utrzymania wysokiego tempa wzrostu gospodarczego, nie stwarzającego ryzyka dla realizacji celu inflacyjnego jest to, aby płace nie rosły szybciej niż wydajność pracy".
Z prezesem NBP zgodziła się Halina Wasilewska-Trenkner, według której "przyszłość niesie ze sobą wzrost napięć inflacyjnych".