Po raz pierwszy serwis internetowy DM PKO BP nawalił 3 października. Wtedy rzecznik banku Marek Kłuciński tłumaczył, że doszło do awarii systemu bankowości elektronicznej PKO Inteligo. Ponieważ system ten jest powiązany z serwisem transakcyjnym domu maklerskiego, to niemożliwe było korzystanie także z niego. Druga, kilkugodzinna awaria miała miejsce w ostatni wtorek. Wczoraj nie otrzymaliśmy z PKO informacji, co było jej przyczyną i czy broker zamierza zrekompensować swoim klientom tę usterkę.

Choć inwestorzy z DM PKO BP żalili się na serwis transakcyjny tego brokera w rozmowie z "Parkietem" i internetowych listach dyskusyjnych, to jak dotychczas żaden z nich nie złożył skargi do Komisji Nadzoru Finansowego.

- W październiku nie dotarła do nas żadna skarga na platformę internetową Domu Maklerskiego PKO BP - powiedział Łukasz Dajnowicz z urzędu KNF. Gdyby mieli taki zamiar, to wcześniej powinni złożyć pisemną reklamację w domu maklerskim. Dopiero gdy to nie przyniesie rezultatu, można poskarżyć się do KNF. Jeśli komisja uzna, że broker nieprawidłowo prowadził działalność w zakresie obsługi inwestorów składających zlecenia przez internet, może nałożyć na niego karę pieniężną. Niedawno taką karę (40 tys. zł) dostał CDM Pekao.

Od początku roku do nadzorcy rynku wpłynęło 307 skarg. 229 dotyczyło domów maklerskich, z czego aż 153 upadłego WGI DM. Tylko 8 skarg dotyczyło internetowych serwisów transakcyjnych (problemy z logowaniem, ze składaniem zleceń, brak dostępu do notowań). W siedmiu sprawach udzielono już wyjaśnień, jedna jest w trakcie rozpatrywania.