Sytuacja na rynkach zagranicznych nie uległa w ostatnich dniach zbyt dużym zmianom.

Mimo silnego wykupienia rynku S&P 500 kontynuuje wzrost. Po ponadtygodniowej, horyzontalnej korekcie w poniedziałek na jego wykresie ponownie pojawiła się długa biała świeca, świadcząca o kontynuacji wzrostowej tendencji. Tym samym, w obecnej chwili mamy podobną sytuację jak przed tygodniem. Na silnie wykupionym rynku indeks zwyżkował w okolicę górnego ograniczenia średnioterminowego kanału wzrostowego, co z jednej strony ogranicza potencjał wzrostów, a z drugiej samo w sobie nie generuje sygnałów sprzedaży. W związku z powyższym cały czas obowiązuje scenariusz wzrostowy, ale ryzyko rozpoczęcia nieco silniejszej korekty jest stosunkowo wysokie. Nie polecałbym zatem kupować akcji, a prędzej myśleć o realizacji dotychczasowych zysków. Wydaje się, że średnioterminowe wykupienie rynku oraz bliskość silnego oporu powinny przyczynić się w najbliższym czasie do odwrócenia tendencji lub przynajmniej dłuższej przerwy we wzrostach.

Na giełdach środkowoeuropejskich doszło ostatnio do rozłamu. Na polskim i węgierskim rynku od kilku sesji panują korekcyjne spadki, natomiast na giełdzie czeskiej nieprzerwanie trwają wzrosty. PX przełamał linię łączącą maksima z ostatnich miesięcy i silnie zwyżkuje. Tym samym w jego przypadku można mówić o powrocie średnioterminowego trendu wzrostowego. Pomimo spadków z ostatnich dni całkiem dobrze wygląda również WIG, który jako jedyny zdołał niedawno przełamać swoje historyczne maksimum. Najsłabiej natomiast, podobnie jak w poprzednich tygodniach, ponownie wypadł BUX. Węgierski indeks cały czas znajduje się bowiem w średnioterminowej konsolidacji. Tak duża rozbieżność w zachowaniu poszczególnych indeksów może sugerować nietrwały charakter dotychczasowych wzrostów na rynku polskim i czeskim. Jak na razie jednak, ani tu, ani tu nie pojawiły się sygnały odwrócenia tendencji i cały czas obowiązuje scenariusz wzrostowy.