"Wolę jastrzębie. Są bardziej wyraziste" - powiedziała Grzelońska w wywiadzie dla listopadowego wydania miesięcznika "Forbes", odpowiadając na pytanie, czy woli jastrzębie czy gołębie w kontekście podziałów w RPP.
"Nawet jeżeli opowiem się za obniżką stóp, to wcale nie znaczy, że poświęcę stabilność złotego dla wzrostu gospodarczego" - dodała.
NBP MA DBAĆ O ZŁOTEGO, NIE O PKB I STOPĘ BEZROBOCIA
Podkreśliła, że nie poparłaby dopisania do obowiązków NBP dbałości - oprócz stabilności cen i wartości złotego - także o wzrost gospodarczy lub poziom zatrudnienia.
"Nie, takie rozwiązanie byłoby zdecydowanie zbyt ordynarne. Ale w ramach etyczno-regulacyjnego wymiaru takiej instytucji jak NBP widzę pewne możliwości. Bank centralny nawet teraz ma możliwości komunikowania, jakie zachowania uznaje za społecznie pożądane" - powiedziała profesor Szkoły Głównej Handlowej.