Po środowej decyzji amerykańskiego banku centralnego o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie indeksy akcji na światowych giełdach wpięły się na nowe szczyty. Najstarszy amerykański indeks, średnia przemysłowa Dow Jones Industrial Average, ustanowił w czwartek rekord - 12 1163,66 pkt (wzrost o 0,24 proc.). Niemiecki DAX i francuski CAC 40 znalazły się najwyżej od blisko 5,5 roku.
Sama decyzja Fed o pozostawieniu kosztów pieniądza na poziomie 5,25 proc. nie była zaskoczeniem dla rynków. Nowością była natomiast treść komunikatu ogłoszonego po posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku. W porównaniu z poprzednim komunikatem z września bank centralny tym razem dał do zrozumienia, że z powodu spadku cen ropy naftowej zmalało zagrożenie wzrostem inflacji. Jednocześnie Fed spodziewa się, że spowolnienie amerykańskiej gospodarki nie będzie trwałe i utrzyma się "umiarkowane" tempo wzrostu. Dla inwestorów giełdowych to dobre wiadomości, bo oznaczać mogą, że z jednej strony stopy procentowe nie zostaną podwyższone, a z drugiej, że gospodarka nie powinna nadmiernie zwolnić. Informacje te doprowadziły do zatrzymania wzrostu rentowności amerykańskich obligacji.
Świetna koniunktura na giełdach w USA i w Europie Zachodniej przekłada się na zwyżki na rynkach wschodzących, w tym także w Polsce. Wczoraj historyczne rekordy ustanowiły m.in. WIG i MIDWIG. Obroty na rynku, tak jak w środę, przekroczyły 2 mld złotych. Wcześniejsza sesja z podobnymi obrotami była ponad 4 miesiące temu.
Indeks WIG20 wzrósł w czwartek o 0,8 proc., do 3196,3 pkt. Do tegorocznego szczytu zanotowanego w maju (3347,8 pkt) najważniejszemu indeksowi warszawskiej giełdy brakuje jeszcze 4,7 proc.