165 mln zł wyniosły wczoraj na warszawskiej giełdzie obroty akcjami CEZ-u. W trakcie drugiego dnia handlu, właściciela zmieniło ponad 669 tys. walorów czeskiego giganta energetycznego (jest największą firmą na polskiej giełdzie). Dla porównania, podczas debiutanckiej sesji wolumen obrotu wyniósł 1,04 mln papierów. W czwartek akcje koncernu energetycznego kosztowały w Warszawie 122 zł, po wzroście o 0,3 proc.
Kurs CEZ-u równie dobrze radzi sobie na macierzystym rynku. Wczoraj papiery spółki kierowanej przez Martina Romana kosztowały przejściowo ponad 900 koron by zakończyć dzień ceną 890 koron.
Rosnącej cenie CEZ-u pomagają korzystne rekomendacje. W najnowszym zaleceniu analitycy Wodo & Company podtrzymali zalecenie "kupuj". Tibor Bokor, autor raportu, ustalił cenę docelową papierów koncernu na 1165 czeskich koron (w perspektywie 12-miesięcznej). Poprzednia wycena wynosiła 1040 koron. "CEZ wciąż jest notowany z 30-proc. dyskontem w porównaniu do jego zachodnich konkurentów" - napisał analityk w rekomendacji.
Polskie fundusze inwestycyjne i emerytalne od dłuższego czasu są akcjonariuszami czeskiej spółki. TFI na koniec I półrocza posiadały odpowiednio 2,1 mln akcji CEZ-u, a OFE nie więcej niż 1 proc. wartości swoich aktywów - wynika z informacji spółki Analizy Online.
Rekord notowań