Tempo wzrostu gospodarczego w USA spadło w III kwartale do 1,6 proc. w stosunku rocznym. Było najwolniejsze od początku 2003 r. Przyczyniły się do tego przede wszystkim zapaść w budownictwie mieszkaniowym i powiększanie się deficytu handlowego.
Z pierwszej rządowej oceny wzrostu produktu krajowego brutto w minionym kwartale wynika, że był on o cały punkt proc. mniejszy niż w poprzednich trzech miesiącach i aż o 4 pkt proc. mniejszy w porównaniu z I kwartałem.
Ekonomiści spodziewali się spowolnienia rozwoju amerykańskiej gospodarki, ale zakładali, że PKB wzrośnie o 2 proc. Departament Handlu jeszcze dwa razy będzie rewidował dane za ten okres. Pierwsze szacunki zostały jednak bardzo źle przyjęte przez inwestorów. Główne indeksy amerykańskich giełd spadły na otwarciu piątkowej sesji prawie o 0,5 proc. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych zaraz po opublikowaniu raportu spadła o 4 pkt bazowe, do 4,78 proc.
Budownictwo mieszkaniowe odnotowało spadek o 17,4 proc., największy od I kw. 1991 r. W poprzednim kwartale produkcja tego sektora spadła w stosunku rocznym o 11,1 proc. Tak złe wyniki spowodowały zmniejszenie wzrostu PKB o 1,12 pkt proc., największe od prawie ćwierć wieku.
O ponad pół punktu procentowego (0,58) zmniejszył wzrost amerykańskiego PKB gigantyczny deficyt handlowy. W III kw. wzrósł on do 639,9 mld USD, z 624,2 mld w poprzednich trzech miesiącach. Takie rozmiary deficytu są wynikiem przyspieszenia wydatków konsumpcyjnych, co znacząco zwiększyło popyt na towary produkowane za granicą.