Apetyt na ryzyko na globalnym rynku finansowym jest obecnie wielki. Pieniądze strumieniami płyną więc na rynki wschodzące, co doskonale widać zarówno na akcji, obligacjach, jak i walucie. Wydaje mi się, że dobry klimat inwestycyjny utrzyma się do końca roku, co powinno oznaczać dalszą aprecjację złotego. Cel dla EUR/PLN na poziomie 3,76 nie wydaje się abstrakcyjny. Na razie jednak EUR/PLN zatrzymał się na istotnych poziomach wsparcia przy 3,85-3,86. Korekcyjne odbicie było na razie skromne, jedynie do poziomu 3,90. Znakomita większość inwestorów na rynku szuka okazji do akumulacji PLN. W ostatnich dniach dodatkowym argumentem za taką strategią były wzrosty EUR/USD, które naturalnie umacniają złotego wobec koszyka walut. Determinacja inwestorów jest duża, co najlepiej pokazują zmienności na rynku opcji. 1-miesięczna zmienność EUR/PLN spadła do 6,5 proc., najniższego poziomu od grudnia 2004 roku. W zasadzie jesteśmy na rekordowym minimum w historii rynku zmienności euro/złotego. 1-miesieczna zmienność USD/PLN spadła do 9,20 proc.