Płocki Orlen i amerykański ConocoPhillips są już bliskie porozumienia dotyczącego przyszłości czeskich stacji paliwowych Benzina. - Trwają mediacje w tej sprawie - powiedziała "Parkietowi" osoba zbliżona do rozmów, dodając, że już w najbliższych dniach strony mogą dojść do kompromisu.
Przypomnijmy, że spór dotyczył ponad 100 stacji paliwowych, które stanowią jedną trzecią sieci czeskiej Benziny. To właśnie te placówki, na mocy porozumienia między Orlenem a ConocoPhillips, miały stać się własnością amerykańskiego koncernu. Mówiło o tym porozumienie, jakie obie strony zawarły jeszcze przed przejęciem Unipetrolu (to ten czeski holding jest właścicielem Benziny) przez koncern z Płocka.
Podobną umowę jak z ConocoPhillips Orlen zawarł także z czeską grupą Agrofert, która miała kupić od Unipetrolu pięć przedsiębiorstw chemicznych. Płocki koncern, gdy przejął już akcje czeskiego holdingu, nie chciał pozbywać się ani stacji Benziny, ani firm chemicznych. Odmówił też zapłacenia kar umownych. Stwierdził, że nie złamał porozumień, ponieważ to nie on, lecz Unipetrol, miał odsprzedawać aktywa.
W tej sytuacji Agrofert, kontrolowany przez biznesmena Andreja Babisa, postanowił wystąpić do sądu arbitrażowego.
Do arbitrażu mógł także trafić spór między Orlenem a ConocoPhillips. Takiego scenariusza płocki koncern nie wykluczał jeszcze kilka miesięcy temu. W tym przypadku obawy się jednak nie ziściły. Strony - z mniejszą lub większą intensywnością - negocjowały. Efekty tych działań mają być znane już niebawem. Jakie będą? - Będzie to widoczne już w najbliższych wynikach płockiej grupy - powiedział nasz informator. Nie chciał jednak zdradzić żadnych szczegółów.