W tym tygodniu prezydent Władimir Putin prawdopodobnie podpisze rozporządzenie o wyłączeniu państwowego Wniesztorgbanku z listy przedsiębiorstw o charakterze strategicznym - poinformował dziennik "Wiedomosti". Otwierałoby to drugiemu co do wielkości rosyjskiemu bankowi drogę do giełdowego debiutu.

Spółka przygotowuje się do emisji już dwa lata, lecz żeby sprzedać walory w ofercie publicznej, musi pokonać ostatnią przeszkodę. W ub.r. Wniesztorgbank kupił Promstroibank i żeby włączyć spółkę w swoje struktury, musi zaproponować jej mniejszościowym akcjonariuszom część walorów. Transakcja taka nie może obejść się bez zgody rządu. Dlatego władze Wniesztorgbanku od kilku miesięcy z niecierpliwością czekają na odpowiednie rozporządzenie. Jeśli prezydent podpisze stosowny dokument w ciągu kilku dni, bank zadebiutuje w Londynie i Moskwie w lutym. W przeciwnym wypadku emisja zostanie przełożona na maj. Wniesztorgbank chce sprzedać 25 proc. akcji i zamierza zebrać z rynku około 4 mld USD.

Jednak spółka musi spieszyć się z debiutem, gdyż na horyzoncie pojawił się poważny konkurent. Kontrolowany przez państwo Sbierbank, pożyczkodawca numer jeden w Rosji, ta planuje emisję papierów. Do ich sprzedaży firma zaczęła się przygotowywać później niż Wniesztorgbank, lecz jeśli ten zadebiutuje dopiero w maju, lider branży w Rosji może okazać się pierwszym również w Londynie. Sbierbank zamierza zebrać w ofercie publicznej nawet do 10 mld USD. Analitycy podkreślają, że rynek nie wchłonie dwóch emisji realizowanych jednocześnie. Dlatego spółki powinny, zdaniem specjalistów, debiutować w odstępach kilku miesięcy.