Po dość burzliwym politycznie okresie, kiedy to sytuacja na Węgrzech oraz przepychanki koalicyjne w Polsce decydowały o wartości walut - nastał czas stabilizacji kursów. Od poniedziałku EUR/PLN bezskutecznie testował silny poziom oporu 3,8950, lecz nie spadł poniżej 3,8870. W tym czasie USD/PLN nie mógł przebić 3,0700, mając silne wsparcie w okolicy 3,0550. Wtorek również zapowiadał się na spokojny dzień przed środowym świętem. Na rynku jednak znaczną przewagę osiągnęli eksporterzy, którzy nie chcieli dłużej czekać na wzrost kursów. Masowa sprzedaż walut zaowocowała gwałtownym wzmocnieniem złotego. EUR/PLN obniżył się do poziomu 3,8660, a USD/PLN do 3,0440. Po amerykańskim Chicago PMI (53,5 pkt zamiast oczekiwanych 58,0 pkt) kurs EUR/USD z otwarcia na poziomie 1,2690 poszybował do 1,2780. W Polsce przełożyło się to na znaczną obniżkę wartości dolara do złotego, który to na zakończenie sesji kosztował 3,0330. EUR/PLN natomiast zdrożał i zamknął dzień w okolicy 3,8730. Szansa na dalsze wzmocnienie złotego jest dużo większa niż na jego osłabienie.