W październiku wskaźnik koniunktury w przemyśle PMI wyniósł 54,7 pkt - podała firma NTC Research. Był o 1,2 pkt wyższy niż miesiąc wcześniej. To pierwszy wzrost po dwóch miesiącach spadku indeksu. Zapowiada to, że oficjalne dane o produkcji sprzedanej przemysłu w październiku (GUS opublikuje je za nieco ponad dwa tygodnie) powinny być bardzo dobre.
PMI (wskaźnik menedżerów logistyki) jest obliczany na podstawie ankiet wśród przedstawicieli ponad 300 przedsiębiorstw. Jeśli jego poziom jest wyższy od 50 punktów, sygnalizuje wzrost aktywności firm w porównaniu z poprzednim miesiącem.
Z najnowszego badania wynika, że w październiku liczba zamówień otrzymywanych przez przedsiębiorstwa rosła szybciej niż w poprzednich dwóch miesiącach. Wyraźnie przyśpieszyła dynamika zamówień eksportowych. Mimo zwiększenia produkcji firmy nie nadążają z zaspokajaniem popytu. Zaległości produkcyjne rosły w październiku siódmy miesiąc z rzędu.
Cały czas problemem firm są rosnące koszty produkcji, choć w ostatnich trzech miesiącach zwiększają się one coraz wolniej. Wcześniej przedsiębiorstwa zwracały uwagę na zwyżkę cen surowców oraz paliw. W październiku narzekały na drożejącą stal. Do połowy br. wzrostu kosztów nie udawało się rekompensować zwiększaniem cen własnych wyrobów. Od czerwca to się jednak zmieniło i firmy informują, że są w stanie podnosić ceny.
Wysoki popyt przekłada się na poprawę sytuacji na rynku pracy. Zatrudnienie w firmach produkcyjnych w październiku nadal szybko rosło. W całej historii badań (prowadzonych od końca lat 90.) tempo przyrostu miejsc pracy było szybsze tylko raz - w czerwcu br.