Reklama

Nie będzie emisji akcji w Optimusie

Akcjonariusze Optimusa nie zgodzili się na ogłoszenie przerwy w obradach WZA do 1 grudnia. Uchwała w sprawie emisji akcji z prawem poboru nie została przyjęta

Publikacja: 04.11.2006 06:16

Na piątkowe NWZA, które miało przegłosować m.in. emisję 39 mln walorów z prawem poboru po złotówce, przyszło 29 akcjonariuszy. Posiadali ponad 4,5 mln papierów, co stanowiło około 34 proc. kapitału. Podwyższenia kapitału zakładowego nie będzie, ponieważ nie było większości kwalifikowanej. Za emisją głosowali akcjonariusze posiadający około 2,5 mln walorów. Przeciwko niej opowiedzieli się właściciele około 2 mln papierów. Przyjźto jednak uchwały o dochodzeniu przez spółkę roszczeń od byłych członków zarządu i rad nadzorczych Optimusa.

Czy spółka upadnie?

Zbigniew Jakubas, który ze spółkami zależnymi jest obecnie największym akcjonariuszem Optimusa (przynajmniej oficjalnie), zapowiadał, że nie poprze emisji i będzie próbował doprowadzić do przerwania obrad zgromadzenia. Chodziło mu o to, żeby druga część walnego odbyła się dopiero po rozprawie zaplanowanej na 9 listopada. Sąd rozpatrzy na niej wniosek przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, dotyczący wykreślenia z KRS akcji serii D. Pakiet około 30 proc. walorów objął Michał Dębski (niedawno je odsprzedał). Optimus wyemitował papiery bez prawa poboru i udział Z. Jakubasa w kapitale zakładowym firmy spadł z 21,7 proc. do 14,17 proc. Zgromadzenia nie przerwano, jednak emisji i tak nie będzie.

Podwyższenie kapitału miało być dla spółki ostatnią deską ratunku. Optimus musi do końca listopada spłacić kredyt w BPH (ok. 8 mln zł) oraz odnowić gwarancje bankowe dla Intela i Microsoftu (ok. 4 mln zł). Bez tych gwarancji spółka nie będzie mogła kupować od nich sprzętu i oprogramowania, nie będzie więc w stanie produkować komputerów. - Mam nadzieję, że akcjonariusze jeszcze przemyślą kwestię emisji. - Dla spółki teraz ważny jest każdy tydzień - powiedział po NWZA Piotr Lewandowski, prezes Optimusa. Stwierdził, że ma plan awaryjny dla firmy. Nie zdradził jednak szczegółów. Nie krył, że bez zastrzyku gotówki Optimus jest w bardzo trudnej sytuacji.

Uchwała sfałszowana?

Reklama
Reklama

Już na samym początku NWZA Leszek Koziorowski (prawnik reprezentujący jedną ze spółek Zbigniewa Jakubasa) poinformował zgromadzonych, że uchwała rady nadzorczej, na podstawie której dokonano podwyższenia kapitału o akcje serii D, była sfałszowana. Koziorowski dodał, że posiada pismo z prokuratury dotyczące opinii biegłego. - Emisja akcji serii D jest nieważna - oznajmił Koziorowski. Prawnik reprezentujący Optimusa i jednocześnie przewodniczący NWZA Robert Mikulski zapytał, czy istnieje postanowienie sądu w sprawie unieważnienia akcji serii D, i zarzucił Koziorowskiemu manipulowanie akcjonariuszami.

Odszkodowania od zarządów i rad

Najwięcej emocji pojawiło się w ostatniej godzinie NWZA, kiedy doszło do głosowania nad uchwałą o dochodzeniu odszkodowania od byłych członków zarządów. Nowa członkini władz spółki Beata Pniewska-Prokop uzasadniała uchwałę, przedstawiając listę nieprawidłowości, które znalazła w księgach Optimusa. Wśród nich były nieściągalne należności, księgowane jako pożyczki w latach 2002-2003 r., oraz działalność firmy Optimus Niemcy w 2005 r. Obecny zarząd przedstawił też mechanizm działania usług VoIP, z których wpływy stanowiły w drugim kwartale 2006 r. aż jedną trzecią przychodów spółki. Od stycznia do czerwca wyniosły 30 mln zł. Zdaniem zarządu, z tym segmentem działalności Optimusa wiąże się wiele nieprawidłowości. Według Michała Dębskiego, szefa rady nadzorczej, Optimus nie miał odpowiedniej infrastruktury do świadczenia usług VoIP. Uważa, że prawdopodobnie były to jedynie działania pozorne. "Wszystko wskazuje na wprowadzenie do obrotu na terenie Polski ogromnych sum pieniędzy z USA" - napisano w materiale przekazanym akcjonariuszom. Nie wiadomo, ile spółka miałaby stracić na działaniach poprzednich zarządów i rad. Padła kwota 33,4 mln zł opisująca "łączną kwotę nieprawidłowości" w Optimusie. Po dyskusji z prawnikiem Z. Jakubasa zarząd przyznał, że nie ma jeszcze pewności, czy faktycznie tak duża była wielkość szkód. Ostatecznie podał kwotę 3,4 mln zł. Za każdą z uchwał o dochodzeniu roszczeń od byłych władz głosowali udziałowcy posiadający ponad 2,8 mln akcji.

Nie będzie walnego w Zatrze

Jeśli Optimus nie dostanie pieniędzy z emisji, nie dostanie ich także Zatra - skierniewicka firma, w której giełdowa spółka składa komputery i w której ma 45 proc. udziałów. Optimus dostał walory Zatry od Michała Dębskiego. Ten zapłacił nimi za akcje Optimusa. 13 listopada miało odbyć się walne zgromadzenie Zatry, na którym akcjonariusze mieli głosować nad podwyższeniem kapitału. Walory mieli objąć Optimus oraz Michał Dębski. Ten ostatni zapowiedział jednak, że walne zostanie przełożone na inny termin. Przychody Zatry w pierwszych trzech kwartałach 2006 r. wyniosły 11,15 mln zł, a strata netto - 225 tys. zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama