W tym roku największy europejski ubezpieczyciel może zarobić netto ponad 6 miliardów euro - wynika z najnowszej, podwyższonej prognozy. Wcześniejsza przewidywała 5,5-6 miliardów euro. Zysk operacyjny ma zwiększyć się nawet do 9,5 mld, o 500 milionów euro powyżej poprzednich oczekiwań. - Najbardziej podoba mi się, że znowu podnieśli prognozę - wyznał Ernst Konrad, zarządzający aktywami w Bayern-Invest.
Kierownictwo Allianza do podniesienia poprzeczki zachęciły wyniki trzeciego kwartału, kiedy niemiecka spółka podwoiła zysk do 1,6 miliarda euro. Jednym z czynników była lepsza pogoda niż rok wcześniej, kiedy firma zarobiła 4,38 mld euro. Musiała wówczas wypłacić klientom 753 miliony euro odszkodowań z powodu strat wyrządzonych przez huragany Katrina, Rita i Wilma. Według obliczeń Munich Re, firmy ubezpieczeniowe wypłaciły wówczas 94 miliardy USD.
W trzecim kwartale w segmencie ubezpieczeń majątkowych Allianz zarobił 1,09 miliarda euro, więcej niż przewidywali analitycy, którzy spodziewali się 981 mln euro. Wydatki na odszkodowania i inne koszty stanowiły 90,2 centa na każde euro przypisu składki, a zysk operacyjny zwiększył się o 74 proc., do 1,7 miliarda euro.
W ubezpieczeniach życiowych przypis składki zwiększył się o 2,2 proc., do 4,7 mld euro, natomiast zysk spadł o 13 proc., do 288 mln euro.
Dobrze sobie radził należący do Allianza Dresdner Bank, w którym zysk zwiększył się z 123 mln euro do 283 mln euro. Zatrudnienie spadło o jedną trzecią i poprawiła się relacja kosztów do przychodów, która na koniec ubiegłego roku wynosiła 90,6 proc., a obecnie 78,8 proc.