Zgodnie z oczekiwaniami, w pierwszym dniu notowań akcji pracowniczych PKO BP obroty walorami banku były znacznie większe niż zwykle. Właściciela zmieniło 7,95 mln akcji PKO BP (w dwuletniej historii banku na giełdzie wolumen był wyższy tylko dwa razy - w pierwszych dwóch dniach po debiucie). Obroty wyniosły prawie 630 mln zł. To dwie trzecie handlu wszystkimi spółkami z indeksu WIG Banki i prawie jedna trzecia obrotów całego rynku.
Kurs największego krajowego banku zachował się inaczej niż sądzili pesymiści. Obawiali się, że notowania pójdą w dół, bo nie będzie chętnych na wszystkie walory oferowane przez pracowników (dysponowali oni 104,5 mln akcji). Popyt zapewnili inwestorzy finansowi, którzy już od pewnego czasu robili w portfelach miejsce na papiery pracownicze. W efekcie cena akcji PKO BP faktycznie poszła w dół, ale w trakcie sesji spadek nie przekraczał 2 proc., zaś na koniec dnia kurs wyniósł 39,8 zł, o 0,5 proc. mniej niż na piątkowym zamknięciu.
Fakt, że notowania PKO BP były wyższe niż można się było spodziewać, był jednym z sygnałów dobrych nastrojów na całym rynku. WIG20 wzrósł wczoraj o 2,2 proc., do 3193,3 pkt.
7,95 mln.
Tyle akcji