Reklama

WIG blisko 50 tys. punktów

Publikacja: 08.11.2006 08:08

Debiut pracowniczych akcji PKO BP nie tylko nie pogrążył indeksów, ale okazał się impulsem do kolejnej fali wzrostu. W przypadku WIG, MIDWIG i WIRR oznacza to po prostu kontynuację hossy. Dla WIG20 zwyżkę ponad wierzchołki z lipca i października. Liderem wzrostu, a jakże, jest PKO BP.

Pokonanie dystansu z 40 do 41 zł zabrało akcjom banku pierwsze

4,5 godziny notowań, natomiast skok z 41 do 42 zł nastąpił w ciągu ledwie 30 minut. Być może akcje, a na sesji wczorajszej w szczególności papiery PKO BP, podlegają prawu Veblena, które zakłada, że razem ze zwyżką ceny danego dobra zwiększa się również popyt na nie. Uważa się, iż konsumenci są chętni płacić coraz wyższą ceną za niektóre produkty, ponieważ uważają je za luksusowe i co za tym idzie - ich zakup wiąże się ze wzrostem prestiżu nabywcy. Ale wśród giełdowych inwestorów znany jest także (chyba nawet lepiej) efekt owczego pędu, który w warunkach hossy oznacza kupowanie coraz droższych akcji bez respektu (a często świadomości) dla ryzyka i bez patrzenia na ich cenę. Można odnieść wrażenie, patrząc

na wyceny niektórych mniejszych spółek, że jednak częściej mamy do czynienia z owczym pędem niż efektem Veblena. Tylko osiem razy w tym roku WIG20 zakończył sesję na wyższym niż wczoraj poziomie. Do szczytu z maja brakuje już

niecałe 100 punktów i wydaje się, że niewiele jest czynników, które mogą powstrzymać byki. Lidera zwyżki, który doprowadzi indeks do rekordowego poziomu,

Reklama
Reklama

w dalszym ciągu upatrywałbym w TP - i nie wynika to bezpośrednio ani z analizy fundamentalnej, ani technicznej. Zmiana trendu na wzrostowy na wykresie C/Z oznacza, że inwestorzy inaczej zaczęli postrzegać firmę. Otwarte pozostaje pytanie, czy w zwyżce uczestniczy kapitał zagraniczny. Wprawdzie dane dotyczące

napływu środków do zagranicznych funduszy inwestycyjnych sugerują, że pieniądze wciąż z nich

wypływają, ale być może

na naszym rynku obecne są inne grupy podmiotów, które

nie podlegają monitorowaniu. Choćby fundusze hedgingowe, które podobno stoją za wysoką liczbą otwartych pozycji na rynku kontraktów terminowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama